o kamperowaniu
- Hiszpania, kamperowanie zimą, o kamperowaniu, podróże, pory roku, poza kategoriami, przydatne w kamperowaniu
koszt miesiąca wakacji w kamperze w Hiszpanii
Wiele razy już pisałem o kosztach podsumowując, czy to koszt rocznego kamperowania w kilku krajach, czy koszt zimowania w Szkocji, gdzie słońca niemal nie ma i jest no, zimno. No bo jak ma być? Przyszedł czas na napisanie czegoś o kosztach zimowania w słonecznej Hiszpanii.
Opisałem również jak łatwo policzyć ogólnie koszty w oparciu o 3 ważne składowe:
1. koszt paliwa
2. koszt jedzenia
3. koszt serwisówTo wszystko było. Ostatni wpis w tym temacie jest z zeszłego roku i można go przeczytać tu: koszty podróżowania kamperem i kamperowania
Pozostałe można łatwo znaleźć wpisując wyszukiwaną frazę w okienku „szukaj”.Tym razem, jak już wspomniałem, postanowiłem podać Wam dokładny koszt miesiąca wakacji w Hiszpanii. Będzie to zeszły miesiąc czyli marzec. To bardzo dobry miesiąc
- Anglia, Bretania, Francja, Hiszpania, kamperowanie jesienią, kamperowanie latem, kamperowanie wiosną, kamperowanie zimą, o kamperowaniu, podróże, Portugalia, pory roku, przydatne w kamperowaniu, Szkocja, zloty, imprezy, spotkania
Kamperowanie w ciepełku – to ma sens
Trasa Alicante – Roscoff, marzec – czerwiec 2018:

Wiem, że żyć w w ciepełku jest milo i to żadne odkrycie. Poza pojedynczymi wyjątkami, niemal każdy lubi ciepło. Nie każdy może lubi upały, ale jednak gdy jest ciepło, słońce, to aż chce się żyć. To dotyczy ludzi, a co z kamperem i kamperowaniem?

Wiele osób nie posiadających kampera nie wie o tym, że kamperowanie w takich warunkach jest najtańsze. I najprzyjemniejsze 🙂

Różne modele kamperów są przystosowane do różnych temperatur. Są tylko letnie, ale są i wersje zimowe, czyli całoroczne.
Już wyjaśniam jak to jest -
agregat i piekarnik w kamperze, czy potrzebne?
A gdyby tak kupić agregat na zimowe wieczory, do zimowania na północy Szkocji?
A może jeszcze piekarnik? Taki gazowy na kartusze 🙂
-
kamper a ochrona środowiska, czyli ekologiczne kamperowanie
Spotykam się czasem z kontrowersyjnymi opiniami n/t kamperowców, że to brudasy, że zanieczyszczają środowisko, wylewają nieczystości, że zostawiają po sobie góry śmieci. Czy tak jest na prawdę?
Możliwe, bo są takie osobniki i sam się spotkałem z tym, że ktoś wylewa szarą wodę na asfalt, albo o zgrozo, w Szkocji to ze 2x, gdy wylewał kasetę z toalety na plaży. Czy właśnie zostawiają po sobie jakieś śmieci. Ale czy więcej niż przeciętny „śmieciarz”? Wg mnie nie, ale i z tego co zauważyłem, to nie są to powiedzmy prawdziwi kamperowcy.
Tu zaraz ktoś powie, że ich bronię, albo padnie pytanie: „A kto to jest prawdziwy kamperowiec? Kto to w ogóle jest kamperowiec?
Wypada napisać krótkie wyjaśnienie. Kamperowiec to ktoś, kto podróżuje kamperem. Ot wszystko. Czyli każdy kto wysiada w dowolnym miejscu na świecie z kampera to kamperowiec. No niby tak, ale jak ze wszystkim w życiu, jedni podróżują z zamiłowania, dbają o środowisko i otoczenie, a inni dorwali się do kampera, bo to wolność, a wolność, to wolność, czyli wszystko wolno. I nie ważne, czy dopiero kupili czy wypożyczyli z wypożyczalni. Ważne, że mają wszystkich gdzieś. Takich jest mało, ale psują opinię i tych nie nazywałbym prawdziwymi kamperowcami. Czyli już wiecie. 🙂To jak to w końcu jest z tymi kamperowcami, kamperowaniem i ochroną środowiska? I o co chodzi temu toscanerowi z tą ekologią?
- budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, o kamperowaniu, przydatne w kamperowaniu, techniczne o kamperach, tematy techniczne
prąd z lampy i ładowanie akumulatorów z paneli w nocy
Późno trochę, zerkam na ekran regulatora robiąc jakąś kolację i zaskoczyło mnie migające coś. To coś, to strzałki pokazujące ładowanie. Ładowanie? Jak? Przecież jest ciemno jak w dupie i to od kilku godzin. Ale po chwili już wszystko było jasne. Jasne jak lampa, pod którą stałem… 😀
Prąd sobie skacze od 0,0A do najczęściej 0,1A-0,3A, ale czasami mignie i ponad 1A, co udało mi się złapać na fotce.
Mam jeszcze filmek, ale muszę go najpierw wrzucić na YT i dopiero tutaj. Czyli niebawem 🙂oczywiście tutaj godzina, 22:30
-
kamperem ku wolności, czyli podróżowanie na pełny etat
Kamper – mini dom na kółkach, który możemy zabrać ze sobą w dowolne miejsce na świecie i cieszyć się wolnością. Wolnością, ponieważ nie musimy niczego planować. Nie trzeba rezerwować hoteli, nie trzeba trzymać się ściśle określonego planu. Podróżowanie kamperem to czysty spontan. Wolność. Wolność, o której wiele osób marzy i na marzeniach się kończy. Wolność, która pozwala jechać gdzie chcemy. Planowaliśmy wyjazd do Włoch, ale po drodze jednak padł pomysł, że może Hiszpania jest ciekawsza? Albo teraz jest tam lepsza pogoda? Jedyne co trzeba zrobić, to przestawić cel w nawigacji, ale w sumie nawet tego nie trzeba robić. Bez GPS też gdzieś zajedziemy. 🙂
-
koszty podróżowania kamperem i kamperowania
Jak obliczyć koszty podróżowania kamperem?
Wszystko zależy od naszych oczekiwań, przyzwyczajeń i upodobań. Ale głównie podzieliłbym koszty na 3 segmenty:
1. koszt paliwa
2. koszt jedzenia
3. koszt serwisów3. Zacznę może od kosztu serwisów. Co to jest serwis kampera? Serwis to po prostu uzupełnienie zasobów i opróżnianie tych zużytych. Każdy kamper ma zbiorniki na wodę czystą/pitną oraz tzw. szarą, która najczęściej znajduje się pod podłogą i zbiera się w niej woda, która spływa z brodzika, umywalki czy zlewu. To jak szara będzie wiele zależy od naszych przyzwyczajeń. Na pewno z kilku trzeba będzie zrezygnować. Np. Wyrzucanie fusów z kawy, czy resztek na talerzach. Można, ale to spowoduje dość szybkie zapchanie i uniemożliwienie opróżnienie w przyszłości.
To jak często potrzebujemy uzupełnić - budowa, jak zbudować samemu kampera, o kamperowaniu, poza kategoriami, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
Czy powstanie następny kamper? Co bym zmienił w kolejnym?
Nie powiem, że nie rozmyślam, no ale to na razie niewykonalne. Realizacja budowy kolejnego kampera oznaczałby przerwę w podróży. Chociaż może to być i pewien rodzaj wakacji od …wakacji. Co ja poradzę, że takie dłubanie, to coś co też lubię. Przyznam, że jak coś się zepsuje, to się cieszę, bo mogę sobie podłubać gdzieś w dziczy. Narzędzia i jakieś elektronarzędzia wożę ze sobą, więc nie problem nawet czasem coś dorobić.
No ale coby było gdyby…
No jest na pewno „delikatna” różnica między tym co jeszcze 2 lata temu myślałem o kamperze, a teraz.
7 miesięcy budowy do kupy, z przerwami to wyszło z 9 i teraz 10 miesięcy kamperowania. No pewnie coś tam bym pewnie zmienił. Może nie uwierzycie, ale …niewiele.Wtedy trochę projektowałem na czuja, co się sprawdzi w kilku miesięcznym kamperowaniu. Liczyła się wygoda, komfort cieplny, ekonomia (finanse) i poczucie jak w małym ale jednak domu. Stąd np. te tapety a’la cegła, czy podłoga a’la drewno, a sufit celowo pomalowany emulsją jak sufit w niemal każdym domu (tu podkradłem pomysł od Konrada) 😀
Tak na szybko. Uważam, że wiele rzeczy przewidziałem trafnie, co muszę przyznać i gdyby nie to, że zrobiłem tak, a nie inaczej, to pewnie już byśmy zakończyli kamperowanie dawno temu. Może w tym wszystkim jest zasługa tego, że projektowałem pod siebie i myślałem bardziej jak inżynier niż księgowy.
A gdybym kupił starego „styropianowca”, to kto wie, pewnie bym znienawidził kamperowanie. No chyba, że trafiłbym na niezgniłego. Co też się czasem udaje.
Jedynie latem mieliśmy dość, bo brak klimy, a tu gorąc i nie było czym pomimo porządnej izolacji wypompować tego gorąca. No ale ale jak nie ma czym, to i Salomon gorąca nie wypompuje. Teraz lato za nami, a następne planuję w Skandynawii, albo Irlandii.
Po za tym to były tylko ok .2 tyg męki, bo uciekliśmy wysoko w góry i plus taki, że pomimo sezonu widywaliśmy 1 kampera na 3 dni. Każdy smażył się nad morzem, stał w kolejkach po lody, a później w korkach. Nie my. W góry latem prawie nikt nie jeździ. Nie tam gdzie zimno 🙂
Nie cierpię gorąca powyżej +30C i nie zrobię więcej tego błędu, żeby pchać się w najgorsze upały w letnim okresie. Chyba, że wreszcie zbuduję klimatyzację zasilaną słońcem.
No ale wracając, to na szybko lista, bez czego ja bym nie kamperował tyle czasu:
– ogrzewanie podłogowe – wiadomy komfort
– pełnowymiarowa kabina prysznicowa (wycieranie ścian i inne imitacje łazienki z ceratą klejącą się do dupy – to nie dla mnie) Ja lubię czystość.
– prąd niemal jak w domu (duże aku + przetwornica) – można suszyć włosy, używać sprzętów AGD itd. A czasem gdy trzeba to i jakiejś piły, kątówki itp.
– cały elektroniczny złom (laptopy, drukarka, router itd.)
Podobno można bez, ale to pewnie gdy się jedzie na 2-3 tyg. wakacje, a nie planuje pomieszkać w kamperze np. ileś miesięcy czy rok jeżdżąc po Europie. W takiej opcji trzeba mieć wszystko jak w domu. Wtedy nie chce się wracać do… domu 😀
Kontakt ze światem, stały dostęp do internetu, to wygoda, bo mamy 21 wiek. Poza tym nie da się codziennie latać z lustrzanką, czasem chce się posiedzieć „na necie”, albo coś obejrzeć na laptopie.
























