podróże
-
parcie na szkło i żebranie na podróżowanie
Z różnej maści żebrakami ludzkość ma do czynienia od co najmniej setek lat. Zapewne od tysięcy. To nic nowego, gdy widzimy w popularnych miejscach turystycznych, czy przy sklepach, dworcach żebrzące osoby. Czasem same, czasem z np. psem albo dzieckiem. Od dawna jest to codzienność. Rozumiem gdy osoba niepełnosprawna, czy chora szuka pomocy i na ofertę zakupu jedzenia reaguje z wdzięcznością. Nie toleruję jednak żebractwa, którego jedynym podłożem jest …lenistwo albo cwaniactwo.
Nie wierzę, że młoda, zdrowa osoba nie może znaleźć pracy, albo sposobu, by zarobić na własne utrzymanie lub na spełnianie własnych marzeń.
Drugą grupą, gdybym miał jakoś określić, czy dzielić, są osoby, które
-
prawdziwe włoskie cappuccino bez ekspresu w pięć minut
Mieszkając przed laty we Włoszech często odwiedzałem pobliskie bary aby napić się pysznej kawy. Potrafiłem wypić dziennie nawet i 6, a czasem więcej kaw. Pysznych kaw.
Najczęściej piłem Caffe Macchiato, lub Cappuccino. Cappuccino z reguły pije się do 13-ej. Oczywiście jeśli jest się Włochem. Później piją tylko turyści.
Muszę jednak zaznaczyć, że we Włoszech niemal nie znają Macchiato jakie znamy np. w Polsce czy UK. Poza nazwą, to kompletnie inna kawa. Prawdziwe włoskie Macchiato, to malutka kawa, wielkości Espresso z niewielką ilością pienionego mleka. W Polsce czy innych krajach Macchiato, to z reguły - budowa, jak zbudować samemu kampera, o kamperowaniu, podróże, poza kategoriami, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
kamper, przyczepa czy domek typu „tiny house”?
Tułając się od lat, spotykam ludzi, którzy podróżują i mieszkają w przyczepach kempingowych. Ba od lat mam też znajomych powiedzmy sąsiadów, bo czasem ich odwiedzamy, którzy takowe mają i w nich mieszkają niemal stacjonarnie.
Niedawno miałem okazję mieć za sąsiadów Niemców i gdyby porównywać wielkością ich „stodołę”, którą przyciągnęli do Szkocji, to
-
ile kosztuje zbudowanie kampera i czy da się na tym zarobić
Gdy budowałem kolejnego kampera Złomka van Dakar, wiele osób pytało mnie, ile kosztuje zbudowanie kampera. Też chcieliby zapewne budować, ale nie wiedzieli ile to będzie kosztować.
Czy jest na to pytanie prosta odpowiedź? I tak i nie. Dlaczego? Bo wiele zależy na początku od rocznika bazy oraz standardu jaki chcemy mieć oraz efektu końcowego, czyli wykończenia. Jeden kupi starszą bazę, np. 15 letnią, ktoś inny 5 letnią, sporadycznie ktoś może chcieć na nowej bazie prosto z salonu. Czyli jeszcze nie zaczęliśmy budować, a już na starcie można wydać np. 10 tys. zł, a można wydać też ponad 200 albo więcej kupując np. Sprintera lub Iveco. A wersje 4×4 będą jeszcze droższe.
I co mamy? Na starcie różnicę rzędu np. 10-30x. No dobra, baza -
Ostatni port statku Titanic
Kącik VanElli
Obstawiam, że tragiczną historię Titanica wszyscy znają. Pierwszy a zarazem jego ostatni rejs rozpoczął się w irlandzkim Cobh. W zasadzie ten doskonale znany liniowiec wypłynął z Southampton, ale to właśnie Cobh był ostatnim przystankiem przed wypłynięciem na wody Atlantyku w kierunku Nowego Jorku.
-
Neolityczne kopce – odwiedzamy Balnuaran of Clava
Kącik VanElli
Uwielbiam odwiedzać mniej oczywiste i nietypowe miejsca. Od kilku miesięcy przebywamy w Szkocji a takich punktów jest tutaj pod dostatkiem. W ostatnim czasie odwiedziliśmy fascynujące miejsce jakim jest Balnuaran of Clava, które znajduje się w okolicach Inverness.
-
Predjama czyli zamek w skale
Kącik VanElli.
Predjamski Grad wygląda jak doklejony w programie graficznym. Uważam go za jedną z perełek Słowenii, na żywo wygląda równie niesamowicie jak na zdjęciach. Zamek Predjama położony jest w rejonie krasu słoweńskiego, w niewielkiej wiosce, dosłownie 9 km od innej, bardzo znanej atrakcji jaką jest jaskinia Postojna.
-
Chorwacki Hum czyli najmniejsze miasto świata
Kącik Vanelli.
Chorwacki Hum czyli najmniejsze miasto świata.
Przynajmniej według księgi rekordów Guinnessa. Hum położony jest na Istrii, największym chorwackim półwyspie, gdzie kryje się wiele uroczych miasteczek. Jak zresztą wszędzie w Chorwacji oraz na całych Bałkanach.



















