podróże
-
czy podróżowanie na pełny etat jest dla każdego?
Spotykając wiele osób zastanawiam się czy kamperowanie długoterminowe i podróżowanie na pełny etat jest dla wszystkich?
Od razu odpowiem, żeby nie przeciągać, że NIE!.
No niestety nie. Może to być zaskoczeniem dla niektórych, ale już przecież patrząc z samej perspektywy, że różni ludzie mają różne marzenia, oznacza to, że no nie każdego marzeniem są podróże czy takie życie. No nie tak? Bo jakie to życie? Znaczy to też wiele zależy od punktu widzenia. Nawet mój się przez lata zmienił co najmniej kilka razy. Kiedyś nie do pomyślenia było dla mnie, że można tak mieszkać w ciasnej budce. Przecież lepiej wynająć hotel. 🙂
Czyli podróże na pełny etat tak, ale kamperem nie. Albo kamperem -
spacer po medina w Tetuan
Kolejnego dnia naszego pobytu w Maroko odwiedzamy Tetuan. Miasto rzadziej odwiedzane przez turystów. Możliwe, że ze względu na swoją lokalizację.
Tetuan umiejscowiony jest bliżej wschodniego wybrzeża, nad morzem Alborańskim, ok. 40 km na południe od Ceuta. Łatwiej o niego zahaczyć, gdy przypływamy właśnie do Ceuta, niż gdy płyniemy do Tanger. Wtedy Tetuan znajduje się trochę nie po drodze. Nie tylko dla osób, które płyną do Tanger ale i przylatujących tu samolotem. Sporo osób wrzuca na listę Agadir, Marakesz, Casablanca itp. Na pewno warto wrzucić na listę „muszę zobaczyć” i Tetuan.
-
ogródek w kamperze, świeże zioła i inne roślinki podczas podróży
Własne zioła w kamperze? Ogródek w kamperze? Czemu nie. 🙂
O ogródku myślałem już kilka lat temu. Niestety nie było fizycznej możliwości aby go jakoś ogarnąć.
Gdy w zeszłym roku zamontowałem box do agregatu pod bagażnikiem na rowery zapaliła się od nowa lampka. Teraz gdy mam
-
domy wydrążone w skałach – odwiedzamy muzeum troglodytów w Purullena i Guadix
Podróżując na północ od gór Sierra Nevada nie można pominąć słynnych hiszpańskich domów wydrążonych w skałach. Sporo ich w miejscowości Guadix, ale chyba największe skupisko znajduje się w pobliskiej Purullena. Znajduje się tam również muzeum troglodytów, które oczywiście odwiedzamy. Koszt wstępu dla jednej osoby to 2,5 euro. Tanioszka 🙂
-
arabskie klimaty, tym razem odwiedzamy Maroko, kraj kontrastów
Afryka, Maroko, kontrasty, smaki i kolory. To trzeba zobaczyć. Można czytać, oglądać zdjęcia w internecie, ale dopiero gdy wleziemy w wąskie uliczki w starej dzielnicy arabskiego miasta, najlepiej bez przewodnika i mapy, to dopiero poznamy arabską kulturę trochę bliżej.
Medina w Tetuan
-
dlaczego płacimy za to, że żyjemy?
Dziś nie będzie widoczków czy opisu wyprawy, albo naprawy czy tam tuningu kampera. Dziś będzie o …mrówkach, krowach, baranach itp.
Nieraz widuję spacerując w różnych miejscach całe kolumny mrówek. Spacerują sobie tu i tam, ale często w jakimś uporządkowanym rzędzie. Takiej mrówczej autostradzie. Jakby coś przynosiły, ale są i takie, które w małych grupach chodzą „na dziko”, na zwiady, aby znaleźć coś, co się im przyda. Może jakąś lepszą miejscówkę? Zastanowiło mnie jedno. Czy mrówki płacą w swojej kolonii podatki, czy płacą czynsz za jakieś tam miejsce w kopcu czy gdzie tam sobie mieszkają?
-
zdobywamy hiszpański szlak el Caminito del Rey czyli ścieżkę króla

Myślę, że można dosłownie powiedzieć, że zdobywamy, bo o ile sam szlak po remoncie jest prosty do przejścia nawet dla przedszkolaków, o tyle zdobycie biletów już nie. A przynajmniej wszędzie tak piszą. Wybieracie się na el Caminito del Rey? Uuuu, to musicie kupić bilety tylko przez internet i to minimum 1-2 miesiące wcześniej.

Czyli lipa, bo problem z kupowaniem czegokolwiek z takim wyprzedzeniem w moim przypadku i przypadku mojego stylu kamperowania jest taki, że nie lubię planować. Nie aż tyle do przodu. Ja po prostu nie wiem gdzie będę za 2 tygodnie. A za 2 miesiące? A może pogoda będzie na tyle do dupy, że nie będzie warto być tu i tu i zmienię kraj? No więc biletów nie mamy, ale ponoć część szlaku jest bezpłatna.jedno z wejść na szlak prowadzi przez taki tunel

Przynajmniej ta część, gdzie dochodzimy do bramek. A może bilety kupimy od kogoś, kto zrezygnował? Zakup online nie miał sensu, bo najbliższy termin po połowie maja.
No więc jedziemy, zobaczymy jak będzie. -
podróżowanie na pełny etat
Niedawno założyłem na FB grupę Podróżowanie na pełny etat i chyba czas napisać kilka słów na temat samego podróżowania na pełny etat. Aktualnie jestem w podróży 4-ty rok i może nie uwierzycie, ale nie planowałem tego 🙂
Znaczy nie planowałem w dniu opuszczenia murowanej chałupy i przesiadki do Złomka, że spędzę w nim tyle czasu i przejadę tyle km. Wstępnie zakładałem 3-6 miesięcy. Z każdym miesiącem poznawałem coraz więcej wolnych ludzi, coraz więcej rzeczy i z każdym miesiącem coraz bardziej zaczynało mi się podobać takie życie.Oczywiście w 2015 roku jeszcze nie planowałem, że np. w 2018 roku nadal będę mieszkał i podróżował Złomkiem. Prędzej bym wtedy obstawiał, że w obecnym czasie wrócę do jakby to nazwać normalnego życia. Normalnego czyli jakiego?


















