podróże
-
zameczki i promeczki
Dziś wyruszamy w kierunku Oban, bo stamtąd płynie prom na wyspę Mull. To jest kolejny cel, ale wcześniej jedziemy pokazać koledze jeszcze jeden zamek, który znacie z Monty Pythona, czyli zamek Stalker. Oczywiście wcześniej kupujemy bilety na prom, ja sprawdzam, gdzie można zatankować w okolicy przed promem i jedziemy.
Kupując bilety na prom, trzeba się z nimi kłócić, bo mają różne cena dla kamperów do 6 metrów i powyżej. Grzegorza kamper ma wg fabrycznych tabelek 5,99m, ale widać mierzący mają jakieś chińskie miary, bo nagle wyszło, że Fiat produkuje również modele o długości 6,10m. No chyba, że te gumki na zderzaku nie są wliczane przez Fiata do całkowitej długości, ale fizycznie są i z nimi była mierzona długość. To są takie, coś jakby odbojniki. Kto ma ten model to wie. Ja tego nie mam. Ja zapłaciłem 13£, Grzesiu niestety coś około 19£. Dodatkowo płaci się za -
kolejna szkocka włóczęga, tym razem na 2 kampery
Oczywiście spotykamy się z Grzegorzem, który właśnie przyjechał z Polski i jutro ruszamy w wyprawę 3-4 tygodnie dookoła Szkocji. Kilka dni temu spotkałem się jeszcze z 3 załogami, które również przybyły z Polski, czyli z Januszem, Krzyśkiem, Elkiem i ich żonami. Wyszukałem miejscówkę z możliwością zrobienia serwisu. Oczywiście za darmo. Bo po co płacić, jeśli można za darmo 😛
Gdyby ktoś jeździł po Szkocji, to jest kilka w okolicy Edynburga, ale z wodą to na szybko z pamięci jedynie Musselburg i Falkirk. Z tym, że w Falkirk mamy tylko wodę. A na drugiej miejscówce, tej za darmo nie ma nawet wody.
Namiary GPS:
Falkirk Wheel koszt 3£ (parking zwodą):
55°59’57.8″N 3°50’25.3″W
55.999399, -3.840365
Kelpies – parking po lewej:
56°01’07.5″N 3°45’18.9″W -
toscaner śladami Monty Python i świętego Gralla…
– Pewnego dnia chłopcze to wszystko będzie twoje
– Co? Zasłony?
– Nie, cała ta ziema, którą widzisz dookoła, to wszystko będzie twoje…
– … ojcze, ja nie chcę… 🙂Tak to tutaj zostały wypowiedziane te słowa. Kto jest fanem Monty Pythona, na pewno zna nie tylko tą kultową scenę…
-
darmowe miejscówki i prom z Dunkierki do Dover
Dojechałem do Dunkierki i mam sporo czasu na zwiedzanie, ale co tu zwiedzać w Dunkierce? Poszwędałem się po ulicach, pokręciłem kamperem po mieście i postanowiłem, że trzeba jechać na ten darmowy parking dla kamperów.
Tu podaję namiar na ten na którym ja stałem:
N 51.05298, E 2.41425
N 51°03’11”, E 2°24’51”
Pewnie będą inne kampery i się z kimś wreszcie pogada.No a jutro rano prom, czyli warto pojechać wcześniej. Namiarów na miejsce gdzie są promy podawał nie będę, bo przecież każdy wie gdzie jedzie. 😛
Włócząc się po Dunkierce natrafiłem na takie cacko, szkoda, że
-
parada w jakimś mieście…
W tej Francji to ciągle jakieś parady. Przez przypadek wykopałem te zdjęcia, ale nie pamiętam z jakiego miasta. Obstawiałem Watten, ale to nie to miasto.
Aha do Lille nie dojechałem, ale po co. Byłem 3 lata temu, więc ile można 😛
Teraz te fotki z parady, fajne autka, i jeszcze jakieś budynki i już prościutko do Dunierki, a tam nocleg i następnego dnia prom do Dover.
-
w stronę Arras, Lens, Lille i Dunkierki
Dziś nie mam weny na relację, więc wstawię trochę fotek. Z drugiej strony, to już powoli koniec Francji. Za chwilę wjazd na prom i deszczowa wyspiarska pogoda.
Po 5 latach we Włoszech stęskniłem się za chłodem, ale teraz z punktu widzenia okresu, w którym piszę i nadrabiam tą relację, to trochę brakuje tych kolorów i tej czystości na ulicach czy ślicznych krajobrazów.
W każdym razie za kilka dni Wielka Brytania, a tam pierwszy przystanek: Dover i białe klify. No i jazda po drugiej stronie drogi, a ja trochę ponad 2 lata już nie byłem w UK. Pewnie będę potrzebował jakieś 0,15 sekundy na przestawienie się. Dawno za to nie jeździłem po wyspach autem z -
szkockie klimaty we Francji, czyli jeszcze Amiens…
No ale mi się trafiło, jak ślepej kurze…
Łażę sobie po Amiens, robię fotki, a tu taka parada. Po flagach widać, że nie tylko Szkoci. 😛
Oczywiście zrobiłem trochę zdjęć, które właśnie możecie zobaczyć. Ale …no właśnie, nakręciłem film z tej parady i jego też umieszczę, gdy wgram go na serwer. Chwilę to zajmie, bo film jest w HD, ale w końcu zawsze to jakiś początek z wideofilmowaniem przez toscanera.
Można powiedzieć, że w relacjach z podróży kamperem jest to pierwsze wideo z podróży we Francji 😛
Znaczy będzie. -
Amiens i katedra …Notre Dame w Amiens i jeszcze…
No tak, znów Notre Dame. Ale to jeśli czegoś nie pomyliłem to znaczy po prostu „Nasza Pani”. A żabojady po prostu nazwali nie jedną a wiele innych również tak samo. Czyli po prostu jest więcej niż jedna katedr naszej pani. Pewnie chodzi o Maryję. Templariusze się w grobach przewracają, ale cóż, niewielu ich pozostało do dzisiejszych czasów. Znaczy nie ich, ale ich przodków. A może? Cholera wie. Może znaleźli tego świętego gralla i żyją sobie do dziś? No właśnie, kiedyś oglądałem Monty Python i święty grall. Tak król Artur też poszukiwał tego Gralla. W Indiana Jones też go szukali. Coś z nim musi być. Ciekawe czy ktoś kiedyś odnalazł? I jak to naprawdę było z tymi Templariuszami. To czemu ich wyrżnęli to można się domyślać, ale tak naprawdę to pewnie jest kilka wersji.
Ok dojeżdżamy do Amiens, a w Amiens czeka mnie i nie tylko mnie, bo



















