podróże
- budowa, jak zbudować samemu kampera, kamperowanie zimą, koordynaty GPS, podróże, tematy techniczne, Toskania, Włochy
i pojechali kamperem …na snowboardy, czyli przesiadka do kampera
Amiata to nadal jeszcze Toskania, ale już niemal można kamieniami rzucać do Lazio. Na razie plan na snowboard. Później się zobaczy.
Na razie zostajemy tu na ok. miesiąc.
Dziś odwiedziliśmy stok. Niestety czynne są tylko krótkie odcinki, więc na razie na deskach nie poszalejemy.A tutaj jedna z moich miejscówek przy Amiata:
42°53’25.6″N 11°36’18.5″E
42.890441, 11.605137 -
startujemy
Ale wracamy do kampera… bo będę wtrącał czasem jakieś techniczne szczegóły i o nim.
Gdy budowałem kampera w 2014 i instalowałem w nim podwójną izolację, to znajomy sąsiad, który tu buduje domy (jakby ktoś chciał w Toskanii, to miał jeszcze 3 do sprzedania, więc pewnie jeszcze są) widziałem jak się podśmiewywał z tego co robię. No cóż zgodnie z oczekiwaniami izolacja izolowała. Sprawdziła się latem zeszłego roku, gdy jeszcze budowałem i o dziwo nie grzała.
Blacha kampera potrafiła mieć 75C, bo stał w pełnym słońcu, a wewnątrz maks.np. 30-31C bez żadnej klimy
Sprawdziła się wreszcie i w tym roku, gdy bywało, że temperatury spadały do -4C, a w kamperze mieliśmy 28C i siedzieliśmy niemal w majtkach. Ogrzewanie podłogowe to jednak bajka na taki zimowy okres. Pierwszy raz nie marzliśmy w tym kraju. M. nie chciała nawet z niego wychodzić. Nawet pies przestał się trząść z zimna. -
Przygotowania do wielomiesięcznego wyjazdu
Zima to wstrętny okres we Włoszech. Pomijam temperatury, bo są z reguły wyższe niż w Polsce i to sprawiło, że przez pół życia marzyłem o mieszkaniu w ciepłym kraju. Natomiast rzeczywistość okazała się z goła odmienna.
Długo nie mogłem zrozumieć, czemu tak marzniemy, bo nigdy się tak w życiu nie wymarzłem jak przez te 4,5 roku. Czyli w sumie 4 zimy.
Problemem marznięcia okazało się być „gówniane” budownictwo. No średniowiecze po prostu. Oni nie znają izolacji i uważają, że np. styropian ….grzeje.
Problem jest taki, że nijak nie da się dogrzać tych domów. Jeśli na termostacie jest np. 24C, to przy nim jest tyle, ale na podłodze potrafi być 16C. Do tego ta cholerna wilgoć. Pleśnieją nawet domy w nowym budownictwie. Nawet 6 letnie bloki w Pisa na nowych osiedlach są już przepleśniałe. Może wstawię fotki, a może nie. Bo pomimo, że piszę relację jak jest, to może to zakłócać pozytywny obraz.Jedno wiem, przed sezonem jest wielkie malowanie i wietrzenie zapleśniałych „do wynajmu” dla turystów.
-
przerwa się należy, dziś kamperowanie i grillowanie
Dziś gorąco, bardzo gorąco, dopadło nas lenistwo i „kamperujemy” w ogródku grillując co się da. Teraz ryba, wieczorem boczek i piwo 😀
W sumie zaliczam to pod kamperowanie, bo kamper już prawie jest, do tego stoi 15 metrów od ogródka, my we Włoszech, a co.
A na dowód, że smaczne, fotka. Jak widać pies też się oblizuje
-
czy nie lepiej kupić gotowego, fabrycznego kampera?
Rozważałem również kupno gotowego kampera, ale czemu np. 20 letnie mają przegnite różne rzeczy? Nie tylko blacharki, ale i podłogę czy inne miejsca.
Czemu jeśli my budujący samodzielnie źle robimy (bo niefabrycznie), a „firmy” robią dobrze, to ich kampery też gniją?
Kolejna sprawa czy da się znaleźć np. Ducato 10-12 letnie, które jest tylko blaszanką i nie ma przegnitej blachy, progów itp. Nie potrzeba im nawet wełny, ani pianki. Same gniją. To widać po zdjęciach gdy chce się jakiś kupić.Różnica z markowymi kamperami jest tylko taka, że mają więcej miejsca i proste ściany, a szafki cięte na CNC. Do tego ściany to styropian pomiędzy drewnianymi listewkami, które są łączone… zszywaczem. Tak. Są filmy w necie i można zobaczyć, jak produkują te kampery od 300 tys. złotych wzwyż.
A my budujący mamy więcej roboty ale i frajdy. Ale jestem niemal pewien, że my przy budowie niejednokrotnie używamy lepszych materiałów niż firmy w których „budują” księgowi. Tak dziś samochody budują księgowi, a nie inżynierowie. Tak przynajmniej to wygląda.Przykład mercedesa W123 czy W124, którego zbudowali inżynierowie, a W123 był na tyle bezawaryjny, że Mercedes o mało nie zbankrutował przez tą „pomyłkę”. A dzisiejsze plastikowe auta, które są „budowane” przez księgowych?
-
kamperowy prysznic – test zużycia wody na kąpiel
Dziś trochę zabawy poza kamperkiem. Jako, że u nas niemal armagedon, leje, burza i jakieś huragany i aż … +8C to postanowiłem się pobawić w domu w małego hydraulika.
Podłączyłem pompkę, zbiornik ciśnieniowy i niszcząc jednego węża prysznic. Jeszcze bez bojlera oczywiście. Oczywiście nie rozkuwałem ściany i nie miałem kranu przed słuchawką. Ale nie o to mi chodziło. No i co zaznaczam, wszytko totalna prowizorka tylko dla testu. Na czym polega test? Chciałem sprawdzić ile litrów wody potrzeba na komfortowe wykąpanie się z założeniem, że woda nie leje się podczas namydlania.
Mi na komfortowe wykąpanie się spokojnie wystarczyło niecałe 10 litrów już odpowiednio ciepłej wody, więc rewelacja. To oznacza, że zbiornik 70 litrów wystarczy na 6-7 kąpieli. Dla 2 osób to 3 dni – minus to co na gary 🙂
Tak więc sprzęt działa. Przecieków też nie było. -
kupowanie we Włoszech
Takie listewki można np. kupić i to nie w promocji. Z jednej to można nawet zrobić kosę. W sumie to nawet nie trzeba robić 😀
-
z życia we Włoszech i Toskanii
Do zwiedzania Włochy są ok. Pogoda latem ładna, widoczki śliczne, drogi może do du.. w niektórych regionach tragiczne, ale nikt się kamperem nie śpieszy.
Jeśli chodzi o kupowanie towarów, które potrzebne są do budowania kampera to masakra. Albo nie ma wyboru, albo ceny z kosmosu. Myślałem, że może uda się np. zamówić jakieś listewki w stolarni. Zapomnijcie.
Już nie raz chcialem coś kupić i nie. Oni np. tną i sprzedają gdzieś. Jedź i sobie tam kup, a jak pytasz gdzie to nie wiedzą, albo najprościej nie chce im się wyjaśniać.
Pomijam kwestię, żeby mi na zamówienie docięli na wymiar. Termin pewnie na za 2 miesiące. To są Włochy!! Oni szanują tu pracę.
Na zapłaconą kabinę prysznicową czekam już 3 tyg. Ale wymyśliłem sobie, że ma być taka i już.Tu nawet są bary dla „członków”. Jedziesz w niedzielę przez miasto wszystko pozamykane, widzisz bar, chcesz się kawy napić. NIE sprzedadzą Ci, jak akurat nie jesteś jego członkiem, nie płacisz składek i nie masz zameldowania w okolicy. Ja tego nie wymyślam. Tak jest. W opisie budowy wtrącam co jakiś czas jakieś ciekawostki z okolicy. 🙂
Z Irlandią czy UK, jest podobnie, mieszkałem tam też trochę lat. Nawet była swego czasu strona internetowa z absurdami irlandzkimi, typu 2 krany, ograniczenia prędkości do 80 na drogach gdzie więcej niż 20-30 by się zabił, okna otwierane na zewnątrz. Umyj sobie jak mieszkasz na 3-cim piętrze.
Co kraj to inna historia. Najciekawsze co nie uwierzycie – włoski sposób na kryzys?
Jest kryzys, to trzeba mniej pracować i krócej. 😀


































