modyfikacje i ulepszenia
-
projekt na oklejanie kampera
No i przyszła pora na coś, co odwlekam od ponad roku. W sumie to dwóch. No ale wakacje… sami rozumiecie 😀
Przydałoby się wreszcie okleić kamperka. Już nie musi być biały. Przydałby się też bagażnik na rowery. I coś tam jeszcze.W każdym razie taką mam wizję, żeby na tylnych drzwiach dać mapę Europy i może kawałka Afryki i Azji. Będą tam zaznaczane kraje gdzie już byłem, a z boku jakiś kompasik. Oczywiście nie może zabraknąć paska z napisem „marki” kamperka 😛
Oczywiście to tylko na szybko, taki wstępny projekt. A kompasy zawsze mi się podobały w tematyce podróży. Mapa też, no i pogodziłem chyba obie te rzeczy. A może dać odwrotnie? Mapę na boku, a kompas z tyłuCo o tym myślicie? Oczywiście wszytko z foli z plotera (cięta), a nie wydruk.

-
kran z układem filtracji Brita do kampera
Postanowiłem (bom leń) zakończyć zabawę z dzbankiem Brita. Nie ma oczywiście mowy, żebym latał do sklepu po butle 5l z wodą, albo pił to co popadnie.
Zamontowałem sobie kran Brita z filtrem Brita P1000. Filtr taki przy wodzie miękkiej (a taka jest w UK) wystarcza na pół roku z założeniem, że wodę zużywa …rodzina. Czyli przy użytkowaniu przez 1-2 osoby pewniak na pół roku nawet przy wodzie twardej

Stary kran wyleciał. Fajny był, ale cóż. Bojler dostał nowy zawór zwrotny, metalowy. Plastikowe kamperowe gówno się rozpadło jakiś czas temu i przez trochę było bez. Ale już jest
Musiał być, bo nie powinno się podawać do tego układu filtra wody gorącej.
Trochę rurek, trójnik, mocowanie filtra i gotowe. Można wywalić dzbanek i osobne butle z wodą i wrócić do picia wody z głównego zbiornika.
Tak, zanim padł zaworek zwrotny piłem wodę z kranu, ale przepuszczając przez ten dzbanek.
Teraz jaka wygoda 😛
Najtańszy ten system nie jest, chyba nawet droższy od osmozy, ale na osmozę nie mam miejsca w tym kamperzeNo i fotki z przeróbek:

-
120 kg w akumulatorach do kampera, znów nowy pakiet
Temperatury na minusie niemal co noc. A nawet i w dzień, a czasem pół. No różnie. Zimowanie w złomku to bajka. Mam jak pączek w maśle. Ale niestety zostałem oszukany. Znaczy w kwestii akumulatorów. No były tanie i od razu spodziewałem się, że nie będzie może aż tyle Ah, co na naklejce. W każdym razie kupione akumulatory AGM w tutejszej brytyjskiej firmie, to taki trochę szmelc. One nie mają 440Ah, ostawiałbym nawet tak bezpiecznie, że połowy z tego ledwo, gdy kupiłem.
Pierwszy pakiet 240Ah akumulatory rozruchowe to była bajka. Wytrzymały najdłużej, bo 1,5 roku w kamperze, a miały ponad 2 lata. Obecne chu.. wie co po ok. 1,5 mies zachowują się jak drugi pakiet 222Ah po 8 miesiącach. Masakra.
Znaczy nie mówię, że AGM do dupy, bo pewnie nie, ale to, co ja kupiłem może być albo nie. W ogóle nie wiem co to jest.
Czyli co zrobię? Jestem w UK, tutaj się odsyła wadliwy towar i dostaję nowy albo zwrot kasy. Czyli poza kosztem wysyłki „no problem”.Ale nie do końca „no problem”, bo …potrzebuję aku. No i rzuciłem hasełko Mariuszowi na hangu, że kupuję Lifepo. A co. Znów będę testerem se pomyślałem. Oczywiście przegląd neta i… lipa kur..a jego mać. Nie ma. Znaczy znalazłem w UK 200Ah, za ponad 2 tys £. Równie dobrze mogli se dać cenę 20 tys £, bo i tak bym za tyle nie kupił.
Jeszcze ktoś sprzedaje jedną celę 100Ah, ale potrzebne 4 do szeregu. No masakra. Z Czech? Ponoć na 2017. Potrzebuje najlepiej na dziś rano. No może być na pojutrze. Ale po co czekać.Dobra szybka decyzja. Biorę co pod ręką w promieniu do 50 mil. No 100 też obleci. Pojeżdżę sobie. Znalazłem takie cuś. Wywalam moje pseudo imitacje 440Ah (odeślę) i biorę takie 2 sztuki:

Myślałem nad jednym, bo jak zmierzyłem miejsce na akumulatory, które zaprojektowałem 3 lata temu, to wyszło mi co? A to, że taki jeden wchodzi na kuźwa styk. Dosłownie będzie ledwo 1 cm luzu. No jakby projektował pod taką Vartę dosłownie idealnie. Z jednej 6 mm luzu, z drugiej 5 mm, i 1 cm. Szok. Mierzyłem 6 razy, bo nie wierzyłem. Sprawdzałem na stronie też 6 razy bo też nie wierzyłem. Wejdzie. - budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
kino domowe w podróży, czyli projektor w kamperze
Mały upgrade kamperka, a właściwie, no dobra od początku.
Mój stary laptop zaniemógł i niestety zostałem bez niego na jakiś czas. Stawianie systemu, zmiana dysku itd.
Nie będę zanudzał, ale wkurzyłem się i postanowiłem kupić trochę nowszego sprzętu, a przy okazji skoro już mam nagłośnienie 8 głośników + wzmacniacz 300W i subwoofer, to przydałby się wreszcie jakiś większy ekran niż te 13 cali.Kiedyś rozważałem czy monitor czy TV. Bo nie wiedziałem na co się zdecydować. Nawet zrobiłem miejsce na TV lub monitor do 22 cali z wzmocnieniem w ścianie (metalowa rama) na uchwyt, na którym owy TV bym obracał aby można było oglądać z każdego miejsca. No ale kto by się tam wpatrywał w taki malutki ekranik… 22 cale. Niby mam lornetkę, ale po co 22 jeśli można mieć np. 50 albo 70 cali.
Teraz jest oto on – ekran ok. 50 cali, bo tyle zmieściłem nad łóżkiem, z …projektora
Będzie jeszcze jeden większy, rozwijany ekran w przedniej części, aby można było oglądać siedząc na fotelach albo podkowie. Ostatecznie można rzucić obraz na boczną ścianę złomka i zrobić małe kino. A coTak się ogląda filmy z wyrka:


Sprzęt to oczywiście Tablet Lenovo Yoga pro 2GB, 32GB z projektorem Led.
Tablet sprawdza się też oczywiście do przeglądania neta, muzy, filmów i wielu rzeczy. Do poważniejszych rzeczy odpalam lapa. Stary może już, ale system odświeżony i zaczął znów działać.A tak wygląda tablecik w komplecie. Klawisze przez BT, mycha BT, muza do radia przez BT. To co z YT albo kompresowanego filmu czy MP3 to i tak bez znaczenia. Jak chcę posłuchać jakości, to wsuwam płytę CD w radio i gra. A ma co. 8 głośników, subwooferek itd. Płyt ostało się jeszcze ze 150 sztuk, to jest co słuchać.
Taki tablecik jako urządzenie multimedialne do kampera na razie wystarczy 😀
No i zawsze jakby co będę mógł zrobić prezentację w plenerze z relacji w podróży 🙂
- kamperowanie zimą, modyfikacje i ulepszenia, podróże, pory roku, przydatne w kamperowaniu, Szkocja, tematy techniczne
pirometr – przydatna zabawka do pomiaru temperatur w kamperze
Kupiłem sobie nową zabawkę. Planowałem od dawna, tylko zapominałem kliknąć na allegro. A tu pod ręką w Aldi. No musiałem. Po co? A coby poszukać gdzie ciepło ucieka najbardziej.
No więc biorę w łapkę i strzelam tym w różne miejsca w kamperze. Kolejnym krokiem będzie kiedyś zakup kamery termowizyjnej, albo telefonu komórkowego nad którym wspólnie z kolegą Koderem debatujemy od jakiegoś czasu. Pierwszy i chyba na razie jedyny CAT z kamerą termowizyjną. Prawie kupiłem, ale prawie, bo wpadła mi inna w oko, która robi takie fotki, że do szybkich fotek przestałem używać lustrzankę.
No dobra to biorę się za pomiary.A tu fotka mojej nowej zabawki 🙂
Zaczynamy pomiary…
Temp w kamperze wg termometrów (mam 3):
sypialnia 22,3C
kuchnia 23,1C (ten jest prawie pod sufitem)
kabina 22,1Ctemp na zewnątrz +9C (w nocy w Szkocji, w listopadzie, szok )
Ale 2 dni temu było w nocy +2C. Webasto się wreszcie rozgrzało.
Godzina jak widać z posta. Mierzyłem i pisałem postai pomiary gdzie się da powyższą zabawką:
okna tył: 21,3C i 21,4C
okno kuchnia 20,8C
tylne drzwi 22,3C
bagażnik (garaż) góra 19,3C dół 15,5C
łazienka od 21,2C do 22,4C (różne miejsca)
podłoga 22,9C
podłoga tył 22,8C
podłoga w kabinie (bez ogrzewania) 20,8C
temperatura w lodówce 5,6C
temperatura piwa 5,1C
temp okna dachowego (podwójne pianki z alufoxa bez aluminium) 19,4C
dachowe z zasuniętą roletką 21,9C
temp alufoxa na szybach przednich 20,1C
temp. przednich słupków (te plastikowe przy oknie i z boku rama metalowa drzwi) 15,4C
temp dołu przednich drzwi 18,4C (lewe) i 17,2C (prawe – na te wieje wiatr i kratki niezaklejone)
boczne odsuwane poniżej blatu 19,1C
temp na uszczelce odsuwanych drzwi 17,1CNajzimniejszy jest róg dolny odsuwanych drzwi i tam zimą lądował zawsze jakiś ręcznik albo kawałek koca. Po prostu przednia część drzwi ma w tym miejscu mocowanie dolnej rolki i część metalu wchodzi wysoko i jest to chyba jedyna niezaizolowana rzecz w kamperze. temperatura tego metalu to 15,1C
-
wymiana aku ołowiowych, teraz w kamperze będą akumulatory agm
Postanowiłem odchudzić kamperka przy okazji porządków i wywalić trochę niepotrzebnych gratów. Ogólnie staram się stosować do zasady, że jeśli czegoś nie użyłem przez 4 sezony (lata temu zaczęło się od ciuchów), to pewnie już nie użyję. Nie dotyczy koła zapasowego, jakiś tam elektronarzędzi, bo z nimi różnie i …droższych alkoholi 🙂
Z jedną małą przerwą kamperuję ponad 20 miesięcy. Czyli nadszedł czas na odgracanie. I wiecie co? Znalazłem kilka rzeczy, których szukałem.
A i znalazłem idealne miejsce na …4-ty akumulator. Jeśli wymiary podane przez producenta są bezbłędne, to brakuje w nowym miejscu tylko 6mm. Ale to akurat już wiem jak ugryźć. Czyli zgadnijcie co? Będzie jednak 440Ah AGM
Aha max prąd CCA tych aku niby 650A, ale nie będę jednak ryzykował z dawaniem jednego jako rozruchowy. Pod maskę też może kupię nowy 100Ah i biedny altek będzie miał teraz nie 300Ah a 500Ah do ewentualnego ładowania. Do takich wyzwań wożę właśnie zapasowy.Zakładając, że rozruchowe to ok. 50% pojemności do wykorzystania, a AGM do 80%, to tak wyglądają różnice pomiędzy pakietami aku złomka:
Pakiet 1: (lipiec 2015 – styczeń 2016)
3 x 80Ah rozruchowe = 240Ah, te 50% to zaledwie 120Ah, czas życia aku 18 mies.Pakiet 2: (styczeń 2016 – wrzesień 2016)
3 x 74Ah rozruchowe = 222Ah, 50% to ledwo 111Ah, 8 mies i zauważalnie słabsze.Nowy pakiet 3: (wrzesień 2016 – do …?
4 x 100Ah AGM = 440Ah, 80% to by dawało ok. 350Ah, czyli niemal 3x więcej pojemności użytkowej. Nawet 2,5x (280-300Ah do użycia) to i tak sporo 🙂Będzie chyba potrzebny agregat żeby to ładować, albo raz na tydz. gdzieś pod słupek, bo przecież panele też coś dadzą. O ile będzie słońce. No i ładowarka to teraz min 40A
Chwilę zeszło z przekładaniem aku, ale już jest w kamperowej instalacji 330Ah aku głębokiego rozładowania. Dedykowane do łodzi i kamperów. Jeszcze jedna 110Ah niestety czeka, bo pójdzie w nowe miejsce. Muszę przeciągnąć trochę kabli i dobudować bezpieczniki. Na dniach to zrobię, więc razem będzie 440Ah. Zobaczymy jak się będą sprawować. Mam nadzieję, że lepiej od rozruchowych. W końcu zrobię ten test, a fotki wrzucę już hurtem, jak obmyślę gdy podłączę już wszystkie.
Czemu wymieniłem aku? Bo niestety ostatni pakiet, który pracował od ok. 20 stycznia tego roku do dziś zaczął już wykazywać lekkie zużycie. Akumulatory już nie trzymają swojej pojemności 222Ah. Może je przetestuję ile im zostało. Jeden z nich pewnie pójdzie pod maskę i zastąpi wysłużony 60Ah. Taki wielki tam jest hehehe.
Jak będzie za słaby, to kupię nówkę 100-110Ah. Oczywiście pod maskę rozruchowy. -
bagażnik na rowery – koncepcja
Wymyśliłem, że Złomek będzie miał bagażnik na rowery.
Tak kupiłem i nawet kilka razy jeździłem już. Rowerem a nie bagażnikiem 😛
Teraz pasowałoby go jakoś powiesić z tyłu.
Bagażnik by wiele ułatwił. No ale nie wydam na bagażnik dla rowerów więcej niż za rower i kombinuję. Rower mam za cenę flaszki. Dobrej litrowej Whisky, ale to i tak taniej niż w sklepie.
Ot tak jakoś się stało przy okazji wypijania jednej. Miało nie być a jest. A skoro jest, to bym se woził i czasem gdzieś pojechał. Lubię sobie czasem gdzieś pojechać. A nie wszędzie się da pojechać kamperem. W niektóre miejsca lepiej autobusem, a w jeszcze inne rowerem.Czyli mam rower i chcę bagażnik na to to. Oczywiście Złomek nie ma haka (haku). No nie ma. Po co? Nie musiał nic ciągnąć, to nie ma.
Najtańsze bagażniki, to takie używane od jakiś osobówek, albo terenówek (na koło). Mam pomysła, coby jakoś taki zaadoptować. No ale jak? Wiercić przez drzwi? Zawiasy mogą tego nie wytrzymać. Jak inaczej?
Potrzebny tani patent na 2 rowery. Tani, bo nie chcę już ładować tysięcy w starego Z1. Powiedzmy, że nie chcę wydać 400 euro. Tak po przemyśleniach max 500-600 zł.
Toscaner na rowerze. Ale czasy nastały. 😀
-
rower i bagażnik na rowery do kampera
Wymyśliłem, że Złomek będzie miał bagażnik na rowery.
Tak kupiłem i nawet kilka razy jeździłem już. Rowerem, a nie bagażnikiem. Teraz pasowałoby go jakoś powiesić z tyłu. Bagażnik by wiele ułatwił. No ale nie wydam na bagażnik dla rowerów więcej niż za rower i kombinuję. A na pewno nie wydam 400-600 euro na jakiś markowy, niby dedykowany bagażnik do kampera. Rower mam za cenę flaszki. Dobrej litrowej Whisky, ale to i tak taniej niż w sklepie. Rower nowy nie jest, ale jeździ. Bagażnik mógłby też być używany, bo jeśli ukradną rower i ktoś się zorientuje, że bez wartości, to może wrócić po bagażnik 🙁
Skoro rower już jest, to bym go sobie woził i czasem gdzieś nim pojechał. Lubię sobie czasem gdzieś pojechać. A nie wszędzie się da pojechać kamperem. W niektóre miejsca lepiej autobusem a w jeszcze inne rowerem.Czyli mam rower i chcę bagażnik na to to. Oczywiście Złomek nie ma haka (haku). No nie ma. Po co? Nie musiał nic ciągnąć, to nie ma.
Najtańsze bagażniki, to takie używane od jakiś osobówek, albo terenówek (na koło). Mam pomysła, coby jakoś taki zaadoptować. No ale jak? Wiercić przez drzwi? Zawiasy mogą tego nie wytrzymać. Jak inaczej?
Potrzebny mi patent na 2 rowery. Tani, bo nie chcę już ładować tysięcy w starego kamperka.
Inna sprawa, że tani to ok. 50£ zakup używki + adaptacja. To już więcej niż litr Whisky, ale co ja poradzę. Na pewno nie wydam np 200-300£, czy dedykowanego na ponad pół tysiąca ojro, bo taniej będzie porzucić rower w pierwszym lepszym rowie, a jak będę potrzebował to znów kupić. Nawet kilka razy.
Ale czasy nastały. 😀

























