modyfikacje i ulepszenia
-
czy potrzebuję agregat do kampera?
A może mały upgrade jeszcze przed zmianą kamperka?
Wymyśliłem, że kupię sobie agregat na tą zimę. W sumie to byłby już do kolejnego, ale teraz do tego też się czasem by przydał. Zwłaszcza na zimę, gdy nie będzie słońca.
I nie, nie Hondę, ale jakiś z jej zamienników. Dziś miałem okazję pobawić się jakimś wynalazkiem Swiss Kratf czy coś takiego. Naklejka pokazuje, że niby 94db.
Lekkie to i wcale nie jakieś bardzo głośne.
Ten powyższy ma widzę braci bliźniaków i mają różne nazwy, np. Kraftech i wygląda identycznie jak ten, którym się dziś bawiłem. Swiss Kraft kosztuje podobnie. Jeśli to ma jakieś znaczenie.

Po co mi agregat???
Planowałem dokupić paneli do 400W, bo słońce już duuużo niżej i na płasko max 6A, podniesione ok. 10A, ale gdy słońca nie ma to i 400W nie pomoże. Dodatkowe 140W elastyczne to ok 150£, więc niemal tyle co agregacik. Myślałem też o wiatraku. Ale to też ok 140£. Agregat 170£.
No i musi być wiatr, ale znajomi Szkoci wybili mi wiatrak z głowy. Mieli. Nie da się w kamperze wytrzymać, gdy to się kręci. Odradzali żebym wybił sobie to z głowy, więc już zapomniał na zawsze. 😀 Czyli zamiast wydać na panel albo wiatrak postawię na pewniaka, który zawsze mi da prąd. Może przerobię go jeszcze na LPG z kartuszy 🙂No więc agregat?
Ten agregacik ma niby 4,1l zbiornik i że niby 15h na tym ma pracować. Średnio w to wierzę, ale… Jakby nie było 2kW. Na tym już klimę powinienem ruszyć.Niedługo będę miał 300Ah AGM na zabudowie i zamiast odpalać silnik gdy słońca nie ma, a który żre min. 1,5l/h albo więcej, a tego nigdy nie zmierzyłem, to wymyśliłem ten agregat. Dokupię do tych 300Ah ładowarkę 40A i w razie biedy energetycznej po prostu sobie odpalę i podładuję. W Szkocji żaden problem gdzie bym nie stał.
40A ładowarka będzie brała ok. 500W. Agregat 2kW. Czyli praca na pół gwizdka i może się wyrobi w tych 15h z 4 litrów.
W następnym kamperze dorzucę grzałkę do bojlera i odpadnie odpalanie webasto, gdybym przy okazji ładował aku.Ciekawe czy ktoś to jeszcze czyta?
Lato się skończyło. -
kupiłem sobie budżetowy odkurzacz
Kupiłem odkurzacz.
Miał być Dyson V8 na baterie, ale koszt 400-500£ skutecznie mnie zniechęcał.
Z bateryjnych odkurzaczy Dyson jest najmocniejszy, ale i tak cienkie nawet przy najtańszych na 230V. Jedyny problem to znaleźć mały odkurzacz na 230V. Przecież mam 230V w kamperze
To po cholerę wywalać kilkaset funtów. Zostanie na drona
Parę dni temu znalazłem odkurzacz wielkością i kształtem dość podobny do Dysona, malutki, z tym, że jest na 230V, ma 600W i kosztował około 1/10 ceny.
Drze ze 2x mocniej i dodatkowo ma te całe cyklony i filtr Hepa czy cuś. A przynajmniej taki napis 😛
I nawet nie czuć ryżu podczas odkurzania.
Aha i jak to w UK. Dali mi 100 dni na oddanie, gdyby np. mi się kolor przestał podobać.Teraz porządki w złomku trwają max 2 minuty. I to już z odkurzaniem wszystkich zakamarków i schowków.

- awarie i naprawy w kamperze, budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, tematy techniczne
rozważania na temat ładowania
Gdy wymieniłem alternator na nówkę sztukę, to ładował do 14,4V – 14,7V i tak było zawsze. Prądy ładowania zabudowy to od 25A do nawet 78A. Czyli sporo.
I tak też było zawsze. Nawet jak aku zdychały, to napięcie ładowania takie 14,3 -14,5V było osiągane.
Co się zmieniło? Z pół roku temu wymieniłam pakiet aku na kolejne najtańsze możliwe rozruchowe. Ale innej firmy niż poprzednie. No i po zimie aku pod maską (kilkuletni już) jest dość zdechły i szacuję, że ma z 30Ah.
Pasków wymieniłem ze 4 a może 5 przez niecałe 2 lata.
Jak wygląda teraz napięcie ładowania? Jeśli jest słońce to dobija do 14,4V (steruje regulator), pod prądem z ładowarki również testowałem i też dobija do 14,4V (tak ustawiłem ładowarkę).
Jedyny cyrk to ładowanie z alternatora…
Prąd ładowania na zabudowę to z reguły 25A – 35A i napięcie to 13,7V – 14,1V. I to jest max. Na silnikowym dobija do 14,3V, ale gdy odłączę zabudowę. Z podpięta, na silnikowym max 14,2V, gdy na zabudowie mam 14,1V.
Przeoczyłem od kiedy to się stało, ale mam kilka pomysłów na przyczynę i pasuje przedyskutować zanim sobie pobrudzę łapki albo coś wykręcę.Podejrzenia:
– słabe połączenie masy plecionką silnik – karoseria
– zdychający aku pod maską zaniża napięcie dla regulatora?
– pada alternator, a raczej regulator w nim.
– zużyte szczotki
– pasek (no ale wymieniłem i żadnej poprawy)Z jakiejś przyczyny alternator nie chce podbić napięcia ładowania powyżej 14,1V na zabudowie i 14,3 na silnikowym gdy odłączona zabudowa. Prądu też nie daje takiego jak na starych aku. Nigdy ponad 25-30A gdy wszystko wyłączone. Niby dobrze, ale max napięcie jest za niskie i aku nie są naładowane z alternatora do 100% nigdy. 🙁
Pozostałe obserwacje. Gdy aku są naładowane słońcem czy ładowarką do 14,4V i odpalę silnik, to max napięcie na aku silnikowym i domowych spada podczas uruchomionego silnika na 14,2V. Pomimo ładowania słońcem. Dziwne trochę, ale tak zauważyłem i tak jest.
Co planuję zrobić:
-
modyfikacja bagażnika
Co się zmieniło? Kiedyś ściana była bez wgłębień (te na krzesełka), a teraz po prostu sklejka przeleciała do przodu o dokładnie 36 mm. O tyle zmniejszyła się też oczywiście szerokość łóżka, ale było i tak 130 cm, więc ok.
Teraz za to idealnie mieszczą się krzesełka, które wcześniej zajmowały miejsce w garażu, albo często używane po prostu leżały wewnątrz kampera np. za przednimi fotelami.
I mają ok 1cm luzu. Dodatkowo z pół roku temu zrobiłem wymuszoną cyrkulację powietrza w całym bagażniku i pod materacami. Taka wentylacja.
Dodatkowo z drzwi usunąłem sklejki z tapetą, a zostały tylko małe fragmenty w miejscu, gdzie są prześwity, aby od środka była całość w tapecie, a nie bagażnikowe tapicerki
Aha i tzw góry doliny. Jak widzicie znów się przydały. Schowki na klamoty. Dodatkowo na prawych drzwiach mogę w każdej chwili dorzucić jeszcze jedną dolinę, bo jest jeszcze jedna wnęka. Ale nie mam już co upychać na drzwi
Jak coś, to chwila moment i jest.
Z klamek od wewnątrz zrezygnowałem i tak nigdy nie użyłem.
Te prace wykonałem w garażu kolegi, więc nie padało, a zajęło trochę czasu. W Szkocji nigdy nic nie wiadomo
Aha i kabina dostała nową wykładzinę dywanową + listwa alu łącząca wykładzinę pcv. Ładniej to teraz wg mnie wygląda. No i zima idzie. Dywan w kabinie da wrażenie ciepła. 😛
Tak wygląda bagażniczek teraz:

A tu kabina 🙂

A tu sceneria w której sobie robiłem przeróbki w kabinie. Tak niektórzy zgadli, Kelpies w Falkirk
Można? Można 😛 -
hamulce, półoś, osłona i wygłuszenie silnika
Muszę przyznać, że Krzysiu zna się na rzeczy.
Wszystkie części dobrał mi idealnie. Znaczy ja wierzyłem od początku, ale sam mówił, żebym jednak sprawdził, bo różnie może być ale wszystko z małymi problemami i opóźnieniami wreszcie jest na miejscu.Nowiutkie hamulce hamują jak wściekłe. Już nie ma strachu przy większej prędkości
Półoś też wymieniona.
No ale to już wiadomo. Teraz kilka fotek z zabiegów.Aha i ostatnio zrobiłem coś jeszcze
Złomek dostał wreszcie osłonę pod silnik. Niestety przyszła uszkodzona, ale udało się ją w miarę wyprostować przy pomocy opalarki. Oczywiście skoro osłona to od razu postanowiłem dodatkowo wygłuszyć serducho i okleiłem gdzie się dało pianką akustyczną. Tą samą, którą wyciszałem całą kabinę i przednie drzwi. Resztkami, które zostały wygłuszyłem miejsca gdzie się jeszcze dało. Np. nadkola
Szum od kół jest jeszcze mniejszy podczas jazdy niż był.Jaka różnica? Wcześniej stojąc na zewnątrz, pracujący silnik złomka mogłem porównać do traktora. Teraz szokująca cisza. Znaczy nie bezgłośnie, ale coś jakby się stało obok np. 10 letniego Audi A6
W środku gdy radio gra nawet cicho, silnika praktycznie nie słychać. Czyli warto było.
Dodatkowy atut to zawsze to jakaś osłona dla alternatora i innych klamotów pod spodemNo i fotki:
wymiana tarcz i półosi

no i osłona
- budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
system wentylacji SOG do toalety chemicznej, czyli zrób to sam
SOG jest niewątpliwie jednym z ciekawszych urządzeń do kampera. Jest to system wentylacji wraz z filtrem węglowym, który dba o to aby w kamperowym kibelku nie było żadnych nieprzyjemnych zapachów. Nie jest to urządzenie niezastąpione, bo ideą toalety chemicznej jest doskonała chemia, która załatwia temat zapachów, jednak wszystko zależy od wielu czynników. Czynników jak miejsce miejsce i czas kamperowania. Tu akurat chodzi o miejsca gorące i upały, czyli coś co nie pomaga chemii. Również częściowo zależy od naszej diety, ale nie będę teraz rozwijał, bo to dział techniczny.
Jedno jest pewne, SOG’a warto mieć. Nie jest to tanie urządzenie jeśli kupujemy dedykowane do określonych toalet, ale można zbudować alternatywę. Skoro komuś się udało, to czemu nie mi. 🙂Oczywiście, budując SOG’a sam, żadnych cudów nie wymyśliłem, ale prawie 6 stówek czy ile tam zostało w kieszeni. Jako osoba mająca do czynienia z prądem od jakiś 30 lat zawsze znajdę jakieś pierdoły do elektroniki czy elektryki walające się gdzie to tylko możliwe. Nawet w bagażniku kampera.
SOG oczywiście powstał w 100% z rzeczy dostępnych …w każdym sklepie elektrycznym. 😀
No może poza redukcją. Zastosowałem 32 mm na 25 mm (pralkowa). Akurat peszel chyba ma przez przypadek taką pralkową średnicę. Czyli można by użyć też węża od pralki. Ale nie miałem węża od pralki, a peszel miałem. Po co wąż? to za chwilę.Przepis na SOG’a:
Co potrzebujemy?
– peszel
– 2 puszki natynkowe z uszczelką z wyższym IP, coby szczelne było, albo uszczelniamy sami
– wentylatorek komputerowy/laptopowy albo jakiś inny
– jakiś króciec, albo redukcję gumową na korek do kasetyOczywiście wiertarka z otwornicami i klej na gorąco też się przydadzą. No i ewentualnie lutownica, jeśli wiatraczek jest na 5V, a chcemy jakoś przylutować np. wtyk USB i podłączyć przez najtańszy możliwy „obniżacz” napięcia z 12V -> 5V. Tu już do wyboru i koloru.
-
nowy subwoofer do car audio w kamperku
Oczywiście projekt na naklejki leży. Nikt nie chce zdalnie wykonać projektu i mi wysłać pociętego w np. jakiejś tubie.
Wymiana zakupionych części leży. Mechanik nie miał czym odkręcić półosi.
Ale zamówił odpowiednią nasadkę, zdaje się rozmiar 41, więc jest szansa, że zaraz po niedzieli złomek będzie już zdrowy.Jednocześnie kupiłem takie coś, będzie jeszcze więcej „bum bum” gdybym oglądał jakiś film, albo chciał posłuchać muzyczki.
Poprzedni wooferek jest mniejszy, ale też pół parkingu słuchało filmu. Teraz jak już nie ma butli gazowej, to postanowiłem w to miejsce wrzucić inną „butlę”.
Dziś chyba zainstaluję i posłucham jak to wszystko gra. Teraz będzie słuchał cały parking 🙂
-
czas na oklejenie kampera, szukam pomysłu na projekt
Wracam do tematu oklejania mojego kamperka. W tym tygodniu chcę już mieć jakiś projekt i może ktoś jest na forum, kto ma firmę reklamową i by mi pociął ploterem i wysłał na polski adres.
W te wakacje złomek musi być oklejony i wyglądać jak prawdziwy kamper. Po dwóch latach to powinienem odświeżać stare naklejki, a tu będą funkiel nówki nie śmigane. Tak wygląda nieoklejony, czyli pole do popisu dla pomysłodawców:Jeden z przykładów od znajomego z ct:
a tu jakieś moje pomysły:
lub odwrotnie, ale chyba lepiej było powyżej


































