podróże
-
grillowanie w podróży, jaki grill do kampera?
Koniec wakacji… czyli czas zacząć nasze wakacje, bo w podróży jesteśmy niemal cały czas. A podróże nieodłącznie wiążą się ze smacznym jedzeniem. Czy to kupowanym w lokalnych barach, restauracjach czy przygotowanym we własnym zakresie. Nie może oczywiście zabraknąć grilla 🙂
Grillowanie to chyba jeden z popularniejszych sposobów obróbki cieplnej wyrobów głownie wędliniarskich na wakacjach. Bo czy można sobie wyobrazić wakacje bez grillowania? No ja nie mogę. A jako, że podróżuję kamperem na pełny etat już 5-ty rok, szukałem przez te lata złotego środka.
Przetestowałem różne grille i mam wreszcie -
Polperro – urocza wioska rybacka niedaleko Barcelony w …Kornwalii
Gdyby ktoś pytał, to niedawno byliśmy w Barcelonie. Niestety nie w tej w Hiszpanii, gdzie teraz umiera się z gorąca. W Kornwalii, regionie Wielkiej Brytanii również jest Barcelona. Trudno tą miejscowość nazwać choćby miastem, bo jest decydowanie mniejsza, wręcz wielkości małej wioski. W pobliżu za to znajduje się kolejna bardziej urocza, nasz cel – wioska rybacka Polperro.
Niestety zapomnijcie o stawaniu kamperem w tym miejscu. Do wioski nie wjedziemy samochodem jeśli nie jesteśmy mieszkańcem. Trzeba go zostawić kawałek wcześniej na płatnym parkingu i przejść na nogach lub przejechać lokalnym środkiem transportu. My jako pełnoetatowi vanlifersi, dbający przy okazji o nasze zdrowie i kondycję postanowiliśmy
-
minimalizm i trend lagom w podróżach kamperem na pełny etat – cz. 1
Ostatnio pisałem o ekonomicznym oraz oszczędnym gospodarowaniu zasobami w mobilnym domku pokazując na przykładach ile czego zużywamy i co ile nas kosztuje w skali miesiąca czy roku.
Żyjąc w murowanym, albo karton gipsowym domu, człowiek nie uzmysławia sobie wielu rzeczy, na które musi zacząć zwracać uwagę przesiadając się do mobilnego domku. Mobilnego, a w pewnym sensie minimalistycznego domku. Ale już o tym za chwilę.
Jest kilka ważnych różnic i spraw, na które warto zwrócić uwagę. Wiele z nich nie będzie dotyczyć osób, które mają dom, a kamper jest wykorzystywany tylko na wyjazdy wakacyjne.
Oczywiście pomijam widoczną na pierwszy rzut oka dużo mniejszą przestrzeń mieszkalną. Metraż przeciętnego kampera to z reguły max 8-12 m2. Czyli średnio 5-10X mniej niż przeciętne mieszkanie, lub domek. Większe i cięższe kampery mogą mieć i trochę więcej powierzchni.
Ale czy tylko metraż? Oczywiście, że nie. Jest więcej różnic, a niektóre wręcz wymagają zmiany pewnych naszych nawyków. Na pewno możemy żyć bliżej natury i to nie tylko 2-3 tygodnie roku. -
ekologiczny kamper, ekologia w kamperze, czy ekonomia w portfelu?
Jaki związek ma kamper z ekologią? Czy chodzi o ekologicznego kampera? Czy ekologię żyjąc w kamperze? A może najbardziej o ekonomię w naszym portfelu dzięki ekologicznemu podejściu do życia? 🤔
Ekonomia i ekologia? Wiele osób mnie pyta, ile kosztuje nas takie podróżnicze życie. O kosztach czasem pisałem. Ale nie w skali ogólnej a bardziej ile np. konkretny miesiąc i na co poszły pieniądze. Tym razem ogólniejsze podsumowanie z punktu widzenia ekologi oraz kilku lat takiego mieszkania.
Na pewno życie w kamperze jest trochę inne niż
-
ponad 1500 dni w drodze, ponad 1,5 tysiąca dni kamperowego życia
W połowie lutego minęło mi jakoś 1500 dni od momentu, gdy niemal 5 lat temu wyruszyłem na … 3 – 6 miesięczną podróż kamperem. A to znaczy, że podróżowanie kamperem, a właściwie kamperowe życie trochę mi się przeciągnęło. 🙂
Nie będę tym razem robił żadnego podsumowania, albo dzielił się planami na kolejne lata. Życie jak zawsze weryfikuje pewne plany i czasem można być z tego powodu złym, lub nie, ale gdy spojrzymy na całość z pewnej perspektywy, to okazuje się, że
-
kup pan cegłę, albo inny chłam, czyli opychanie gadgetów
Większość blogerów czy youtuberów zanim zacznie cokolwiek pisać czy nagrywać z reguły najpierw rozważa czy blog będzie przynosił jakieś dochody. I z takim zamysłem większość ludzi zaczyna swoją blogową przygodę. Na początku oczywiście zaczyna się od potknięć, czy treści bez reklam, ale jak za magiczną różdżką po jakimś czasie, gdy już publika wzrośnie zaczyna się biznes.
Jak to z reguły wygląda? A obserwuję to nie tylko w branży związanej z podróżami. Otóż najpierw są różne tematy związane z podróżami, czy to ciekawe miejsca, czy inne rzeczy związane z kamperem, a czasem nawet budową. Ale później, po jakimś czasie zaczyna się wciskanie standardowego chłamu przekonując ludzi, że jest im to potrzebne. Co mam namyśli nazywając chłamem? Otóż
-
Cmentarze i nekropolie
Kącik VanElli
Uwielbiam odwiedzać nietypowe i mniej oczywiste turystycznie miejsca. Forty, fortece, bunkry, opuszczone budynki, dawne opactwa, pozostałości zamków, rożne ruiny oraz oczywiście cmentarze. Dzisiaj będzie o cmentarzach właśnie, a o pozostałych miejscach innym razem. A nazbierało się ich całkiem sporo.
W zasadzie nie wiem co jest dziwniejsze, czy to, żenaprawdę lubię odwiedzać nekropolie czy bardziej to, że szukając zdjęć do dzisiejszego wpisu znalazłam ich kilkaset. Kilkaset różnych ujęć cmentarzy. Przyznam szczerze, że sama się zdziwiłam, że mam ich aż tyle. Było mi ogromnie trudno wybrać kilka najfajniejszych, jeśli oczywiście można mówić o ‚fajności’ w przypadku takich zdjęć. Więc niech będzie najlepszych, aczkolwiek część jest sprzed dobrych paru lat, a co za tym idzie, jakość nie jest najlepsza. Chciałam również dopisać trochę o kaplicach czaszek czy ossuarium, w końcu to też bardzo pokrewna tematyka, ale doszłam do wniosku, że to już zdecydowanie za dużo jak na jeden raz. Takie miejsca jednak trzeba dawkować.
-
500 dni i nocy w kamperze
Kącik VanElli
Nie odliczałam, żeby nie było 🙂 Od liczenia w naszym podróżniczym duecie jest kapitan pojazdu Robert i to właśnie on mnie niedawno oświecił, że pół tysiąca nocy w mobilnym domku już za mną.
I jak to baba, zaczęłam sobie analizować troszkę i takie podsumowanie mi wyszło.
Prawdę mówiąc to nie spodziewałam się, że aż tak bardzo spodoba mi się kamperowe życie. Ogólnie przeczuwałam, że życie w ciągłej trasie i drodze jest dla mnie, ale jednak życie w podróży na pełny etat to coś innego niż nawet kilkumiesięczny trip, z którego się jednak kiedyś wraca do określonego środowiska.























