-
ABC budowy całorocznego kampera – modyfikacje nadwozia, cz.1
„MODYFIKACJE NADWOZIA
Slide’a nie będzie, ale coś co bardzo by się przydało przy takim długoterminowym kamperowaniu. Coś czego nie da się mieć w kamperze. Niektórzy czasem nie mają w domach. Takie miejsce na zapasy, te np. w wekach.
Nie da się? A co mi tam. Już wiele rzeczy się miało nie dać, a są w Złomku. Ileż to osób wyśmiewało mnie gdy opowiadałem o elektrycznie wysuwanej umywalce? Jest, działa. Niektórzy oczy przecierają „że jak to? Tak ze ściany?” edit: Tu można zobaczyć jak to działa: zapomniany filmek z moją elektrycznie wysuwaną umywalką w łazience -
ABC budowy całorocznego kampera – ochładzanie, cz.1
Z reguły zimą nie myśli się o klimatyzacji w kamperze, zwłaszcza, gdy mieszka się w nim cały rok. Bardziej o ogrzewaniu. Ale jeśli projektujemy kampera i ogrzewanie w nim, to warto od razu pomyśleć również o ochładzaniu. A gdyby tak użyć układu do ogrzewania kampera i latem jakoś w te rurki w podłogówce i „ścianówce” pompować zimną wodę, lub płyn chłodzony klimatyzacją. A gdyby jeszcze tak…
No dobra, o czym to już kiedyś rozmyślałem, a staje się to dość realne, bo rozważam właśnie budowę kolejnego kampera, czyli
- budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
Złomek van Dakar, czyli całoroczny kamper idealny do 3,5 tony?
Ponoć ani pierwszy, ani drugi dom nie jest idealny. Ponoć dopiero trzeci jest tym odpowiednim, idealnym. Obserwując świat kamperowy, a jakby nie było są to też domy, tyle, że na kołach, zauważam tendencję, że większość osób, które zbudowały same kampera, bardzo szybko się go pozbywa. Często po niemal pierwszym wyjeździe. Są oczywiście wyjątki, ale to jednak mała grupka, więc chyba coś w tym powiedzeniu chyba musi być.
Z reguły nawet po sprzedaniu pierwszego, jeśli budują kolejnego, to jest on zupełnie inny, jakby rozwiązania w pierwszym były lekkim niewypałem, jakby część rzeczy jednak nie była taka, jak chcieli, coś nie pasuje, nie gra, albo za ciasno, albo źle przemyśleli układ, okna nie tu, albo źle zaprojektowali pewne urządzenia, brak wentylacji, czy źle obliczyli aspekty energetyczne. Możliwe, że jedna lub kilka przyczyn sprawia, że już na pierwszym, czy drugim wyjeździe zapada decyzja o sprzedaży, z wizją budowy kolejnego, może już bardziej udanego, czyli w zamierzeniu lepszego.
-
złomki dwa, kampery dwa
Yeessssss! Nareszcie. To był stresujący miesiąc. Dlatego nawet nie pisałem nic na blogu. Po prostu nie miałem weny. Bo albo byłem zajęty przy budowaniu kamperka, albo wkur… gdy pogoda była beznadziejna. Dlaczego byłem wkur…ny? Bo gonił mnie termin, aby przerejestrować vana na kampera. Do tego równolegle wymyśliłem sobie mały remoncik w Złomku Domku. Co wymieniłem, zrobiłem? O tym za chwilę.
Najważniejsze, że już jest. Złomek Domek to kamper od dawna, wiadomo, ale teraz mowa o Złomku van Dakar, bo on był nadal tylko dostawczakiem. Aż do dziś. Dziś odebrałem
-
Złomek van Dakar – szafka kuchenna, montujemy zlew i kuchenkę Amica
Miałem się brać za kończenie łózka i jakieś szafki w garażu, ale zaletą budowania własnego projektu jest to, że mogę robić to na co akurat mam ochotę. A akurat odebrałem przesyłki z Polski, w których między innymi przyszła płyta kuchenna Amica. Taka sama jak w Złomku Pierwszym i akurat miałem już blat, postanowiłem wziąć się wczoraj za kuchnię. 🙂
Projekt kuchni już leżał gotowy, jednak nie chciało mi się rozbierać w poprzednim szafki, aby pomierzyć dokładnie jakie muszę
-
Złomek van Dakar – wielofunkcyjne łóżko w kamperze
Na początku miało być stałe łóżko i wielki garaż pod łóżkiem bo drugi rząd tym razem będzie z przodu. Jednak jak wiecie, zmieniłem w ostatnich dniach zdanie i jeśli mam tyle przestrzeni z tyłu i nic nie blokuje wejścia, czyli nie ma konstrukcji z pasami, to mogę zrobić łóżko dzielone do przewozu większych rzeczy, jak skuter, rowery czy nawet szafa.
Wspominałem o tym, jednak żeby było to możliwe, musiałem w końcu przerobić częściowo szkielet łóżka. Ostatnie dni
-
Złomek van Dakar – najważniejsze wyposażenie prawdziwego kampera
Kamper to taki mobilny domek, w sumie można powiedzieć, że bardziej chałupka z kółkami i silnikiem, niż samochód. Ma wiele domowego wyposażenia ale w wersji kamperowej. Kamperowej czyli z reguły wykonanych z lżejszych materiałów oraz od cholery, bo przynajmniej kilkukrotnie droższych. Np. taki kibelek do domu można kupić pewnie już i za 200 zł, a profesjonalna toaleta chemiczna Thetforda, stacjonarna to rzadko koszt poniżej 2000 zł.A jeszcze do tego brodzik. A gdzie reszta?
W poprzednim kamperze mam osobną kabinę prysznicową, ale w tym postanowiłem przetestować inne rozwiązanie. Kompletny zestaw toaleta C200 ze spłuczką oraz brodzik dedykowany do tej toalety. Nie miałem tym razem możliwości zamówić kabiny jaką mam w obecnym złomku, więc łazienka będzie tym razem trochę inaczej rozwiązana. Kabiny np. ze szklanymi drzwiami nie chciałem. A te plastikowe, które widziałem w UK to jakiś żart.
-
Złomek van Dakar – zaczynamy od planu
Bez planu wiele nie zbudujemy. Plan dobrze mieć jeszcze nawet zanim zdecydujemy się na to jaką bazę kupimy. To przecież od niego zależy to jakich rozmiarów budka będzie dla nas najlepsza. Przyznam, że ja mam kilka planów. Dawno nic nie budowałem, więc sobie planowałem. Tym razem zachciało mi się mieć ciut bardziej tradycyjnie jeśli chodzi o kampera. Chodzi o drugi rząd. Aktualnie jak wiecie mam z tyłu dość dużą podkowę i tam sobie siedzimy, ale przez to niemal nie mam tzw garażu, czy tam bagażnika. Gdyby tak łózko było wyżej i do tego na stałe, to można zrobić ogromny bagażniko – garaż. No nie? No właśnie.
Taki zarys planu, na szybko na telefonie, więc bez dokładnej skali:
szary – ściany wnętrze ogólnie
czarny –






















