-
niekończąca się historia, czyli izolowania ciąg dalszy
Ostatni kawałek podłogi z przodu już zakończony, a sklejka na podłodze przykręcona. Następnie ściany całego przodu oklejone matą pod którą są worki z wełną, a w każdej wnęce listewki do montażu sklejek. Zabawy co nie miara.
Został tylko ostatni fragment z tyłu, gdzie będą montowane okna. Po ich montażu dokończę izolowanie i tam. Podłoga, sufit i ściany będą skończona. Jest jeszcze dziura na ewentualne okno dachowe. Jeszcze nie zadecydowałem czy będzie czy nie to okno. Mam 3 duże okna plus cały przód okien. Czy okienko o prześwicie 32cm x 32cm będzie miało aż taki wpływ na jasność. bardziej jak już pewnie na wentylację, ale i tu każde z okien jest otwierane. No miejsce w każdym razie jest.
Drzwi zostaną na deser, bo chodzą mi po głowie pomysły na zrobienie i tam jakiś półeczek na jakieś podręczne graty. Jakieś wnęki z siatkami. No nie wiem jeszcze.Przed położeniem sklejki przez chwilę wnętrze złomka wyglądało jak jakiś prom kosmiczny. Tylko napęd nie ten
-
izolacja ścian i odzysk przestrzeni
Zapomniałem, że chyba nie umieściłem poniższych fotek. Tu przy okazji jest odpowiedź, dlaczego to tak schodzi. Wymyśliłem, że jeśli paka, czyli przyszła chałupka ma 3,3m długości to wykorzystam co się da z tej przestrzeni. Wnęki mają ok. 7-8 cm różnicy od blachy do belki. Wiedziałem, że będzie zabawy od… ale chciałem to odzyskać.
Mogłem kleić matę termiczną na blachę, ale zależało mi jeszcze na zwiększeniu izolacji i w jakimś stopniu na izolacji akustycznej. Wełna w woreczkach nawet nieźle spełnia i tą rolę przy okazji. Nie będzie słychać mojego chrapania z echem blaszanki, albo innych dźwięków 🙂Tu widzicie ścianę łazienki. Drewniane listewki klejone na jakiś hiper klej. Nie do oderwania, no chyba, że z lakierem albo blachą. Pomiędzy nimi przyklejone na dwustronną taśmę worki z wełną, każdy szczelnie zaklejony. Belki czyli jakieś tam mostki termiczne oczywiście również pokryte woreczkami. Echhh, było tego woreczkowania. Na wierzch taśma, która trzyma woreczki, aby były na równo z listewkami. Następnie wyprofilowana mata, aby nie uciskała woreczków i dawała przestrzeń dla wełny, dopasowana tak, aby przy okazji docięta pod wymiar sklejka mogła zostać przymocowana do listewek.
W ten sposób mam solidną ścianę z zapasem na 6-8 półeczko-szafeczek.
Teraz właściwa ściana „brodzikowa” oraz za kibelkiem będzie licząc po podłodze ok. 5 cm od płaszczyzny belek i w ten sposób będzie solidna ściana z zapasem na 6-8 półeczko-szafeczek i szerokościach ok. 10-13 cm wysokości, jak sklejek i głębokości ufff, ok. 45cm za prysznicem, i ok 30 cm w ścianie na prawo od kibelka. Trochę było tego liczenia, ale zysk spory.
Brodzik i tak ma 72,5 cm więc te ok. 5cm, które mu zabiorę zostawiają nadal ~68cm – o 8cm więcej niż opcja, którą planowałem kiedyś 60×60.
A to tylko w samej łazience. Moja kobieta jest przeszczęśliwa z tego powodu
Kobiety potrafią wykorzystać każde wolne miejsce w szafkach, ale komu to piszę. -
ogrzewanie podłogowe w kamperze – wykonanie
Ogrzewanie podłogowe, poza ogrzewaniem miejsc gdzie się głównie będzie spacerowało ma za zadanie ogrzewać miejsca gdzie najczęściej światło nie dochodzi, czyli obrzeża kampiórka, cały tył oraz wszystkie boki przy samej podłodze. Tak, prawie każdy wspomina o problemach z wilgocią w takich zakamarkach. U mnie przewiduję brak tych problemów. Ale czas pokaże.
Jedynie gdzie nie dałem węży, to miejsce bezpośrednio pod łóżkiem, jedynie po obrzeżach.
Na samym końcu wszystkie węże zostały przykryte grubą warstwą aluminium, które ma za zadanie rozprowadzić ciepło na szerszej powierzchni podłogi. Czyli od spodu ciepło jest izolowane przez izolację, a węże bezpośrednio grzeją warstwę górną aluminium i przez to podłoga będzie ciepła. A jak będzie to zobaczymy 🙂
wygląda trochę jak wnętrze statku kosmicznego
-
konstrukcja i izolacja podłogi
Ostatnie parę dni upłynęły w błogim dłubaniu przy moim budowanym kampiórze. Listewki wzmacniające dla sklejki, styrodur. Wszystko pomierzyć, przykleić i jakby to nie wystarczyło to na wierzch mata termoizolacyjna. Jak skończę całość izolować to mi wyjdzie termos. I tak ma być, jeśli ma być ciepło.
Oczywiście zrobiłbym podłogę o wiele szybciej gdyby nie to, że wymyśliłem sobie to ogrzewanie podłogowe i musiałem zrobić drogi dla rur, więc zabawy i …zabawy było co nie miara, a jako, że nie potrafię robić na odpie…ol to dosłownie każdy centymetr podłogi jest wyklejony matą termoizolacyjną i taśmą aluminiowa tak szczelnie, tak szczelnie, że nigdzie nawet „gram” ciepła nie przejdzie.

Każde miejsce pod ogrzewanie itd. Nieskończony jest tylko fragment, który nazywam serwisowy, a który będzie znajdował się pod schodkiem przy obracanych fotelach. Tam będzie więcej zabawy i zostanie na później. Planuję zrobić pod nim całą hydraulikę, pompę, akumulator ciśnienia oraz rozdzielnię do ogrzewania i bojlera.
Pewnie i coś innego tam się jeszcze zmieści.
Dodatkowo zacząłem robić ścianę kibelkową. Tu też zabawy x5, bo chcę wykorzystać wszystkie wnęki, które staną się szafeczkami i półeczkami. A co, nie wolno? Muszę budować jak wszyscy na płasko?
Różnica to ok. 7-8cm na głębokości. Przy całym aucie te wszystkie wnęki dadzą tyle objętości w sumie co dobre pół szafy.
Tyle, że znowu pi..enia i zabawy z tym co nie miara. I tak schodzi i schodzi.
Jak dobrze pójdzie, to jutro przykręcam sklejkę na podłogę. Mapę listewek mam na papierze więc nie wkręcę się w nic innego niż drewno. -
podłoga i wykładzina podłogowa w kamperze
Dziś fajny dzień i mogłem coś podłubać.
Co zrobiłem. Małe poprawki w planie uwzględniające wywalenie 2 rzędu. Dodatkowo rozplanowałem drogi dla ogrzewania podłogowego oraz dwóch nagrzewnic.
Dociąłem poprzeczne listewki, sklejki na podłogę oraz wykładzinę. Oczywiście musiałem ją przymierzyć aby nacieszyć oczy.
Jutro wszystko wylatuje z powrotem na zewnątrz i na podłogę pójdzie styrodur, później mata i rury ogrzewania podłogowego.
Na to sklejka i dopiero wróci wykładzina. Ale musiałem już dziś nacieszyć oczy 🙂
W zależności ile zejdzie mi z ogrzewaniem podłogowym na dniach podłoga powinna być skończona.
Aha dziś zmasakrowałem jeszcze brodzik, znaczy tak wyglądało, bo bezlitośnie wyciąłem część szkieletu i został obniżony. Będzie leżał płasko na podłodze. Nie potrzebne mi 15cm podwyższenie.I na koniec sukces – po podniesieniu podłogi (listewki, sklejka, wykładzina) zostało mi ok. 1cm do sufitu, nie będę stał przy kuchni z głową na ukos. Czemu jestem taki wysoki?
A pokażę Wam jak będzie wyglądała wykładzina
Oczywiście to tylko przymiarka, ale… -
zamki, rolki, uszczelki do drzwi Jumpera – oryginały czy zamienniki?
No i klapa, ręce opadają, leje i leje, ale chociaż jeden plus z tego deszczu.
Okazało się, że po wymianie wszystkich rolek w drzwiach na nie zamienniki, bo zamienniki to szmelc. Kupiłem wcześniej i już wyleciały. Jeden zamek zamiennik przestał zamykać po 3 zamknięciach. Dlatego kupiłem znów, ale oryginały. Drzwi wyregulowane i równiutko ustawione. Można suwmiarką mierzyć szczeliny.
Ale problemem okazała się uszczelka – też zamiennik. Nie jest widać tak dobra, albo przez to, że ma inną twardość, naciekło znowu trochę wody. Nie było dużo, może z pół kieliszka, ale.. szlak człowieka trafia. Zamki, rolki, uszczelka. Odsuwane drzwi to przekleństwo. Zaczynam rozważać zaspawanie ich i zrobienie zwykłych drzwi, coś jak zrobił jeden kolega w żółtym Iveco. Ale … to tylko w sferze marzeń, bo niestety nie mam warunków na takie rozwiązanie.
Może kiedyś go odwiedzę i uda się to przerobić…Zastanawiam się, czy nie dałoby się zdublować uszczelki jeszcze jakimś rozwiązaniem? Coś jak przednie drzwi, one mają podwójną. Może na blachę drzwi, która dociska uszczelkę nakleiłbym pasek cieniutkiej gumy? Guma z gumą? Hmmm. Nie chcę teraz zamawiać uszczelki i czekać na nią znowu 1,5 tyg. tylko nawet dziś rozwiązać ten problem innym sposobem. Choćby tymczasowym. Ale oryginalną uszczelkę kupię już na spokojnie.
Czyli jak chcecie coś wymieniać, to niestety tylko na oryginały. Drogie ale nie będzie problemów.
-
montaż wygodniejszych foteli w kamperze
Prace powoli, ale do przodu. Konstrukcje pod fotelami obrotowymi praktycznie gotowe. Wymierzone ideał. Czy osoba 1,60m czy 2,0m wzrostu mogłaby komfortowo zasiąść za kierownicą.
Ale zmiana planów. Na 80% 2-gi rząd wylatuje. Po wczorajszych przymiarkach, obróceniu fotela kierowcy jest to, czego się spodziewałem. Będzie ciasno z nogami. Zbyt ciasno. A ja lubię wygodnie.
Fakt z tyłu będzie jeszcze sofo-podkowa i można tylko tam spędzać czas, ale skoro już mam obrotowe fotele to pasuje to wykorzystać.
Wracam do realizacji czegoś, co od początku marzyło mi się mieć w kamperze.
Kiedyś już o tym pisałem…
No i więcej miejsca na kolejne szafo – szafki + jeszcze większa łazienka.postęp prac:
Wreszcie jakieś postępy. Tydzień zastoju, ale pogoda koszmarna. Nie wiem czy tutejszy premier też obiecywał zieloną wyspę, ale leje zdecydowanie więcej niż w Irlandii i UK.
Dziś wreszcie wyłączyli deszcz i mogłem dopracować temat foteli.
Wiecie, trochę ciężko spawać, gdy za oknem leje i leje, a ja nie mam żadnego dachu.

































