-
Złomek van Dakar – wielofunkcyjne łóżko w kamperze
Na początku miało być stałe łóżko i wielki garaż pod łóżkiem bo drugi rząd tym razem będzie z przodu. Jednak jak wiecie, zmieniłem w ostatnich dniach zdanie i jeśli mam tyle przestrzeni z tyłu i nic nie blokuje wejścia, czyli nie ma konstrukcji z pasami, to mogę zrobić łóżko dzielone do przewozu większych rzeczy, jak skuter, rowery czy nawet szafa.
Wspominałem o tym, jednak żeby było to możliwe, musiałem w końcu przerobić częściowo szkielet łóżka. Ostatnie dni
-
you can’t buy time – nie możesz kupić czasu
Można kupić niemal wszystko, jeśli tylko mamy wystarczają ilość pieniędzy, ale niektórych rzeczy nie. Nie można kupić czasu.
No jeszcze w pewnym sensie zdrowia, ale można o mnie dbać kupując zdrowe produkty itp, więc dziś tylko popiszę o czasie. Czasu nie możemy kupić. Ostatnio wywiązała się taka rozmowa z moimi szkockimi znajomymi
-
Złomek van Dakar – łazienka, brodzik i kawałek łóżka
13 godzin twórczej pracy z niewielkimi przerwami. Przy kamperze oczywiście. Tak mogę podsumować dzisiejszy dzień. Frajda na maksa. Od dawna chciałem budować i zazdrościłem wielu budującym. Teraz buduję znów i ja. Przyznam, że tempo prac zadziwia i mnie. No ale tym razem buduję w UK. Niby wybór kiepski jeśli chodzi o różnorodność, ale jednak wszystko pod ręką w sklepach. Ale magnolia rządzi. 🙂
No i narzędzia też mają znaczenie. Pierwszego złomka budowałem narzędziami w większości na 230V. To trochę ograniczało ruchy. Obecnie skompletowałem fajny zestawik DeWalt, z którym takie prace to po prostu przyjemność.
Co dziś zrobiłem? No sporo.
-
Złomek van Dakar – podłoga niemal gotowa
Nie chciało mi się już w nocy pisać. Za to dziś przy kawie ja piszę, a Wy przy kawie sobie przeczytacie. Skrót relacji z wczorajszych zmagań.
Podłoga skończona. Kratownica z listewek, styropian w kwadracikach pomiędzy. Styrodur jest w tym kraju za drogi, a baza nie jest najnowsza żeby w nią inwestować krocie. Co innego Złomek pierwszy, którego budowałem lata temu, gdy te bazy były nowsze. No i był pierwszy. Czyli mamy styropian, ale mamy też aluminium. Takie zastąpienie alufoxa, w którym jest
-
Złomek van Dakar – podłoga kampera, kratownica, izolacja
W poprzednim kamperze zaczynałem od sufitu. Może pamiętacie dlaczego. W tym nie muszę iść tą drogą i zaczynam od podłogi. Na początek oczywiście podstawowe prace jak czyszczenie korozji, podkład epoksydowy i na wierzch trochę białego z puszki. Kolejny etap to kratownica dla sklejki. Żeberka muszą być dość h gęsto bo sklejka ma tylko 9 mm.
Niestety tylko tyle bo wysokość budki minus grubość izolacji podłogi, sufitu oraz sklejki na suficie i podłodze nie może być mniejsza niż mój wzrost.
-
Złomek van Dakar – co nowego w kamperku, a czego tym razem nie będzie
Jak już niektórzy wiedzą w kamperku #zlomekvandakar będzie inna łazienka. Czyli nie będzie osobnej kabiny. Będzie bardziej tradycyjnie. Nie wiem czy to lepiej. Pewnie nie, ale zależało mi na tym aby jakoś upchnąć drugi rząd siedzeń za pierwszym plus stolik. To wymusiło żeby albo zmniejszyć łóżko albo łazienkę.
Wybrałem łazienkę. Obecna będzie niemal 20 cm krótsza. Na plus to, że cała łazienka będzie kabiną prysznicową, więc jakoś się zmieszczę 😀
-
Złomek van Dakar – najważniejsze wyposażenie prawdziwego kampera
Kamper to taki mobilny domek, w sumie można powiedzieć, że bardziej chałupka z kółkami i silnikiem, niż samochód. Ma wiele domowego wyposażenia ale w wersji kamperowej. Kamperowej czyli z reguły wykonanych z lżejszych materiałów oraz od cholery, bo przynajmniej kilkukrotnie droższych. Np. taki kibelek do domu można kupić pewnie już i za 200 zł, a profesjonalna toaleta chemiczna Thetforda, stacjonarna to rzadko koszt poniżej 2000 zł.A jeszcze do tego brodzik. A gdzie reszta?
W poprzednim kamperze mam osobną kabinę prysznicową, ale w tym postanowiłem przetestować inne rozwiązanie. Kompletny zestaw toaleta C200 ze spłuczką oraz brodzik dedykowany do tej toalety. Nie miałem tym razem możliwości zamówić kabiny jaką mam w obecnym złomku, więc łazienka będzie tym razem trochę inaczej rozwiązana. Kabiny np. ze szklanymi drzwiami nie chciałem. A te plastikowe, które widziałem w UK to jakiś żart.
-
Złomek van Dakar – zaczynamy od planu
Bez planu wiele nie zbudujemy. Plan dobrze mieć jeszcze nawet zanim zdecydujemy się na to jaką bazę kupimy. To przecież od niego zależy to jakich rozmiarów budka będzie dla nas najlepsza. Przyznam, że ja mam kilka planów. Dawno nic nie budowałem, więc sobie planowałem. Tym razem zachciało mi się mieć ciut bardziej tradycyjnie jeśli chodzi o kampera. Chodzi o drugi rząd. Aktualnie jak wiecie mam z tyłu dość dużą podkowę i tam sobie siedzimy, ale przez to niemal nie mam tzw garażu, czy tam bagażnika. Gdyby tak łózko było wyżej i do tego na stałe, to można zrobić ogromny bagażniko – garaż. No nie? No właśnie.
Taki zarys planu, na szybko na telefonie, więc bez dokładnej skali:
szary – ściany wnętrze ogólnie
czarny –




















