-
szafki i szafy za przednimi fotelami
Fotel obraca się bez problemu, do tego do jazdy na przód, da się go rozłożyć na leżąco i nogi wywalić na deskę. Nawet do szyby nie sięgam butami przy moim ponad 1,8 m wzrostu. No i te 2 podłokietniki… Bajer. No można spać normalnie. Jak już na nim usiądę to mi się wstawać nie chce
Szkoda tylko, że nie mają jeszcze tapicerki, ale tapicerka będzie później, bo z fotelami jeszcze nie skończyłem.
Wszystko znowu policzone na centymetry plus kilka dni prób i testów czy się obraca, rozkłada itd. Parę zmian w pierwotnym planie musiałem zrobić i tak.
No i jak pamiętasz fotel pasażera jest o 3,5-4 cm ku środkowi + 8 cm doliny… grosz do grosza i kawał szafy wyszło, czyli jak przewidziałem.
Zdjęcia może niebawem, bo jeszcze nie skończone. Jeszcze drugi rozkładany stolik i blat do „panoramicznej” kuchni jeśli to tak można nazwać w kamperzeZaczyna nawet nie być ciasno na tych 3,3m.
głębokość szafki z dolinami
wygodne leżenie na przednim fotelu pasażera dzięki skosom w szafie
-
mój pomysł na wykonanie 20 l. bojlera z wężownicą do kampera
Ok, wszystko przygotowane… było wczoraj. I wczoraj polutowałem pierwsze łączenia, ale nie wyszło. Spieprz…em i przeciekało.
Ale obejrzałem jakieś filmy na youtube, trochę poczytałem i dziś wszystko pięknie wyszło włącznie z pierwszym testem szczelności.Wężownica to rura miedziana o średnicy 18 mm i długości ok. 60 cm ( z czego wewn. ok. 50cm.) wepchana na siłę przez złączki, czy mufy, które mi jeden bystrzacha dobrał jak mu powiedziałem co potrzebuję. Gość kumaty, nawet angielski znał, ale jak się okazało to to tylko w połowie makaron, a w połowie Niemiec, więc wie co to cywilizacja. I wszystko jasne. Było od razu wróżki zapytać gdzie taki sklep z kumatym sprzedawcą, a nie jeździć przez miesiąc po jakiś Obi czy Liroyach i przeklinać dziury rozwalające zawieszenie.
Teraz jak już wszystko miałem to wystarczyło powyginać i polutować. Niestety pierwotny pomysł na kształt wężownicy nie wypalił. Nie wiem czy to braki w sprzęcie, czy wyginana rura za krótka, ale giętarka w postaci garnka i termosu nie wypaliła i musiałem jechać dokupić metr nowej rurki, bo pierwszą zepsułem. 🙁
Teraz jest dobrze. 😀Dalszy ciąg prac włącznie z „ginekologią” od wewnątrz, aby zobaczyć czy wszystko ładnie i ok.
-
boiler w kamperze, przymiarki i testy przed wykonaniem
Widzę, że dawno nic nie wstawiłem. No cóż ciepło się zrobiło to są ciekawsze rzeczy do roboty niż dłubanie przy kamperze. Postępy jakieś są. Łazienka praktycznie skończona, szafa za fotelem pasażera też prawie. Zacząłem przygotowania i wydzielać miejsce pod energoblok i parę innych rzeczy. No a hydraulika stała odłogiem więc…wczoraj wziąłem się za bojler. Znaczy nie było a przecież ma być. 10 litrów to wg mnie zabawka, a nie bojler nie mówiąc o 5l., a 20 litrowy z wężownicą kupić, no nie spotkałem.
Ok więc zbiornik 20l. ocieplony, rurki i jakieś pierdoły mufy czy coś.Długo myślałem jak wmontować wężownicę. Rozważałem nawet ciąć i spawać zbiornik. Ale udało się inną drogą. Bardziej ginekologiczną 😀
przygotowania:
Test palności izolacji. Pali się jak cholera. Jakby była nasączona benzyną. Ok gaśnicę przygotowałem, bo to żartów nie ma i do roboty. Endoskop też się przyda.Zaglądnę do boilera po polutowaniu złączek 🙂
-
składanie hydrauliki umywalki
Umywalka u mnie w kamperze to taka miniaturka. Kupiłem najmniejszą jaką udało mi się znaleźć …na świecie. Ebay, Allegro i inne. Ma jakoś 40 cm x 20 cm i wysokość ok. 10 cm. Z tym, że całą hydraulikę pod spodem upchałem w 7 cm. Więc całość bez kranu to zaledwie 17cm.
Dlatego przerabiałem ten niby syfon. Znaczy zostawiłem górną jego część, dół zaślepiłem nakrętką + guma, silikon itp., a wyjście na odpływ zrobiłem tym miejscem, gdzie wchodził normalnie taki pręt do podnoszenia korka. Akurat średnica idealnie o 1 mm większa niż węża odpływowego. Więc opaska + silikon i będzie git.
A po co tak kompresowałem tam pod spodem? Bo teraz umywalka nie zawadza przy wysuwaniu o deskę kibelka i jej nie będzie łamało, gdyby ktoś wysuwał umywalkę a zapomniał dać dechę na dół. 🙂Auto małe to wszystko małe, nawet umywalka 😀
A tak to składałem… Silikon dałem również przy otworze na umywalce. Nie wiem czy dobrze, ale pewnie nie zaszkodzi.
-
elektrycznie wysuwana umywalka, jeszcze nieelektryczna
…jeszcze nieelektrycznie wysuwana i dosłownie tylko przymierzona na sztukę, ale już jest
No i muszę tą sklejkę wymienić, bo kupiłem 6mm kawałek tutaj i krzywa -
spawanie profili i konstrukcji stalowych
Jak zrobić metalową konstrukcję, ale żeby była wytrzymałą i była częściowo pospawana, a częściowo możliwa do rozłożenia?
Może się komuś przyda.
Mierzymy miejsce gdzie coś z czymś ma się łączyć, wiercimy dziurę, wsuwamy w jakiś sposób nakrętkę. Ja użyłem kombinerek takich szczypców. Skręcamy śrubę przez jakieś dystanse (grubość powiedzmy taka jak przykręcanego elementu) i teraz trochę „ginekologii”, trzeba przyspawać taką nakrętkę w środku profilu. Lepiej nie pić nic wcześniej, lub jeśli ktoś potrzebuje przed taką robotą to wypić z pół piwa. Ważne żeby ręce się nie trzęsły. 😀
Zresztą fotki coś tam wyjaśnią.Pewnie ameryki nie odkryłem, ale taki sposób mocowania może się kiedyś komuś przydać.
-
hydraulika woda nie tyka, czyli podłączanie baterii i odpływów
Dziś powalczyłem z paroma rzeczami w łazience.
Ale i przy okazji podłączyłem trochę hydrauliki.
Przeciekać raczej nie ma prawa, może tylko nie wygląda to za ładnie, ale co mi tam. Ma działać. Zresztą wszystko będzie zabudowane. Oczywiście zostawię jakiś dostęp serwisowy 🙂
Aha i zrobiłem sobie kamperowy „syfon”
Takich małych syfonów, to nawet w sklepie kamperowym pewnie nie kupię.
Muszę tylko jeszcze wkleić przegródkę dla wody. -
czy nie lepiej kupić gotowego, fabrycznego kampera?
Rozważałem również kupno gotowego kampera, ale czemu np. 20 letnie mają przegnite różne rzeczy? Nie tylko blacharki, ale i podłogę czy inne miejsca.
Czemu jeśli my budujący samodzielnie źle robimy (bo niefabrycznie), a „firmy” robią dobrze, to ich kampery też gniją?
Kolejna sprawa czy da się znaleźć np. Ducato 10-12 letnie, które jest tylko blaszanką i nie ma przegnitej blachy, progów itp. Nie potrzeba im nawet wełny, ani pianki. Same gniją. To widać po zdjęciach gdy chce się jakiś kupić.Różnica z markowymi kamperami jest tylko taka, że mają więcej miejsca i proste ściany, a szafki cięte na CNC. Do tego ściany to styropian pomiędzy drewnianymi listewkami, które są łączone… zszywaczem. Tak. Są filmy w necie i można zobaczyć, jak produkują te kampery od 300 tys. złotych wzwyż.
A my budujący mamy więcej roboty ale i frajdy. Ale jestem niemal pewien, że my przy budowie niejednokrotnie używamy lepszych materiałów niż firmy w których „budują” księgowi. Tak dziś samochody budują księgowi, a nie inżynierowie. Tak przynajmniej to wygląda.Przykład mercedesa W123 czy W124, którego zbudowali inżynierowie, a W123 był na tyle bezawaryjny, że Mercedes o mało nie zbankrutował przez tą „pomyłkę”. A dzisiejsze plastikowe auta, które są „budowane” przez księgowych?
















































