-
góry, doliny, czyli wnęki na schowki, szafki, szafeczki
Teraz powoli już widać sens tworzenia gór i dolin na ścianach.
Fakt taki, roboty z tym od cholery, ale za samą tylko kabiną będzie 3 pojemne szafko-półki + półka pod prysznicem na żele, szampony itp. + 2 szafko-półki zza multiszafy. Razem w łazience będzie 5 dość pojemnych szafek …w ścianach, których normalnie nikt nie ma, bo wali proste ściany. 3 minuty i ściana gotowa. Nie u mnie 🙂
Jedna dolna za kabiną ma np. wymiary 47 cm x 47cm x 12,5cm i do tej jednej będzie dostęp od zewnątrz. Będzie można tam wrzucić np. węża, kable, płyn do kibla i inne przydatne od zewn. pierdółki. Oczywiście ścianki tej będą wyklejone pcv. -
bierzemy się za kuchnię, czyli kuchnia w kamperze
Rozważałem przez chwilę brodzik o rozmiarze 80cm, ale jednak rozsądek zwyciężył. Przejście by było zbyt wąskie. A przecież nie spędza się połowy dnia pod prysznicem. A u mnie łazienka jest w środkowej części kampera. Gdyby była z tyłu…
Dziś znowu trochę zabawy z rurkami hydrauliki. Zdjęć z dziś nie będzie, bo jeszcze znalazłem jakieś zaległe.
Wstępnie tak będzie wyglądała szafka kuchenna. Oczywiście to tylko niewzmocniony szkielet. Taka „symulacja” na szybko.
Oczywiście poza ogrzewaniem podłogowym będzie też nadmuchowe, na tylną i przednią część kampiórka. Zdecydowanie mniej miejsca zabierają takie nagrzewnice w porównaniu z wielkim grzejnikiem Trumy.Ogrzewanie podłogowe będzie niezależnym obwodem z ogrzewaniem nadmuchowym. Będzie można to lub to włączyć, lub oba. Zastanawiam się jak rozwiązać sterowanie. Czy zaprząc jakiś układ typu arduino, czy zamontować jakieś termostaty sterujące elektrozaworami. Z reguły im prostsze rozwiązania tym teoretycznie mniej awaryjne. A jeśli termostaty to jakie? Może takie zwykłe „domowe” ?
-
kabina prysznicowa
Brodzik kupiony w Polsce o wymiarach 72,5cm x 72,5cm już wiele miesięcy temu.
Dokładnie tą kabinę upatrzyłem w sklepie w zeszłym roku i już wiedziałem, że jak będę budował kampera, to musi być kabina tego typu. Jak ta upatrzona. Zaleta? Praktycznie znika jak się nie kąpie. Po prostu składa się w harmonijkę 🙂
Wada? Cena 🙁
Dlatego szukałem alternatywy w innych krajach i sklepach przez ostatnie kilka miesięcy. Ale miała być kabina i już. Nie interesowało mnie chlapanie wodą po wszystkim co tylko się da podczas kąpieli. Folie klejące się do dupy to nieporozumienie.
Rozważałem oczywiście typową kamperową 60 x 60 cm. Ale wybrałem większą. Dlaczego? Bo jeśli mam mieć prysznic, to niech to będzie prysznic. Z kabiną. Zamykaną. Proste. Jak w domu. Tu niema co dyskutować.
60 x 60 to dla mnie nie jest prysznic, tylko imitacja. Wliczając fakt, że z tego 60 x 60 paręnaście cm zabierze mi skos auta w górnej części to już robi się kompletna porażka. Prysznic trumna. Tyle, że w pionie.
A zrobiłem prosty test. W domowym brodziku wydzieliłem 60 x 60 cm i klapa. Ledwo można się tam zmieścić. -
montaż brodzika w kamperze już na stałe
Na początek test szczelności z zatkanym odpływem, no i brodzik został przyklejony na piankę dwuskładnikową Soudal. Brodzik oczywiście dociśnięty na gumowej uszczelce.
Nie mam pojęcia jak inni kleją, gdy piszą później o czyszczeniu rąk i wszystkiego naokoło z pianki, a wystarczyło trochę taśmy, gazet i standardowo rękawiczki, na rękach i zero czyszczenia czegokolwiek. Po odczekaniu 30 min po prostu oderwałem taśmy i wyrzuciłem. Czyściej niż przed klejeniem, biorąc pod uwagę fakt, że z taśmą odkleił się również kurz z podłogi 😀
Zwykłej pianki nie zamierzałem w ogóle używać ze względu na jej właściwości higroskopijne, a jeszcze używanie jej w łazience to byłaby zdecydowanie pomyłką.
no i fotki z prac:
-
jak przygotować miejsce pod okno dachowe w kamperze
No a teraz czas na nowe okno dachowe. A raczej przygotowanie miejsca dla niego. Przygotowuję miejsce pod okno o wymiarach 40cm x 40 cm.
Musiałem zdemontować sklejkę sufitową. Mając tylko 2 ręce skorzystałem ze słynnego „potrzeba matką wynalazków” i zrobiłem sobie trzymaka w postaci stojaka. Może komuś przyda się taki patent, gdy sam będzie montował arkusz sklejki na cały dach.Małe modyfikacje w izolacjach, ramka wklejona, wszystko z wymiarowane co do 1 mm, aby w dowolnym momencie tylko wyciąć otwór w przeznaczonym dla niego miejscu i zamontować albo okno albo klimę.
Na koniec wszystko poskładałem, przykręciłem sklejkę i fajrant. Dobrze, że lodówka chłodzi napoje, można ugasić pragnienie.
na zdjęciu widać trzymaki do przyklejonej ramki 🙂
-
szafki nad kabiną i słynna gilotyna
Kolejna rzecz to belka gilotyna. Zdecydowałem, że zostanie i teraz jest tam szafeczka. Tak wyglądały prace nad nią. Zdecydowałem, że chcę 2 osobne szafki. Każda będzie miała własne drzwiczki, otwierane lub odsuwane. Zobaczymy.
Na jednym zdjęciu można dostrzec zaklejoną izolację w miejscu, gdzie miało być okno dachowe. Nie będzie. Miało by tu zbyt ciasno. A gdybym zdecydował się na klimę dachową to dmuchałaby głównie w szafkę. Bez sensu.
Ale będzie gdzie indziej. Ale to niebawem 🙂 -
multiszafa, czyli szafa z lodówką, szafkami i całą hydrauliką
Część mebli jak np. multiszafa już ma szkielet. Tak sobie właśnie tnę i skręcam różne drewniane elementy wewnątrz auta, a na zewnątrz leje. Piwko sobie popijam, bo lodówka od ok. 2 tyg już działa
Dlaczego multiszafa? Bo w szafie tej (w sumie to nie jest nawet szafa, ale tak będzie wyglądać, gdy skończę) jest cały szkielet konstrukcji do chyba połowy najważniejszych rzeczy w kamperze. Przynajmniej całej hydrauliki.
Sam szkielet w większości jest z metalu, a już podział na „tetrisa” w górnej części zrobiłem z drewna.Tak wygląda cała konstrukcja. Całość będzie zamontowana na stałe do konstrukcji pojazdu na wkręty o twardości 8,8 M6 i nitonakrętki.

Zdradzę co będzie w multiszafie…
Zbiornik na wodę białą, jest lodówka, jest miejsce na bojler, na zbiornik ciśnieniowy, na pompę, mocowanie do elektrycznej umywalki, 2 szafko-półki dla łazienki, szafka na coś, jest też wnęka w której będzie drukarka, szafka na jeszcze jakieś coś z półką ok. pół metra, na pół metra na pół metra. no i z boku znajdzie się miejsce na małą półeczkę zamykaną z wentylacją, dla routera i może UPS. Aha i rozkładane biurko, bo przecież będę miał mini biuro. W sumie to nawet nie będzie takie mini jak się okazuje.
Hmmm i pomyśleć, że wszystko zmieściło się na szerokości … 50cm !!
No ale samo się nie zmieściło. Zaprojektowanie tego to był dosłownie tetris 3D.piwko już się chłodzi 🙂
Ale na razie to i tak tylko szkielet i kilka sklejek, więc nie wygląda to ładnie.
No a dziś zacząłem montować kabinę prysznica, a raczej ścianę równoległa do gór i dolin + ramki dla półek łazienkowych. Oj będzie ich trochę. Nie tylko w łazience. Szacunkowo dzięki dolinom zyskam kilkanaście dodatkowych szafeczek, lub półek i kilka głębszych o 8 cm szafek. -
montaż brodzika do kabiny prysznicowej w kamperze
Zjeździłem trochę sklepów posiadając zdobytą wiedzę n/t reduktorów gumowych itp. i udało mi się kupić kilka różnych wydając niestety 9E na same tylko uszczelki i gumki, z których większość i tak się nie przyda. Kupiłem też zbrojonego węża do odpływów. Wreszcie Obi miało dostawę. WOW.
Z uszczelkami jest tak, że pasuje tylko jedna z tych kupionych, ale nie do końca. Wewnętrzna średnica jest ok. 1 mm mniejsza niż zewn. średnica węża, więc wchodzi na wcisk, ale zewnętrzną część gumki musiałem docinać, aby weszła w tą nakrętkę, jak to widać na zdjęciu. Plus taki, że i tak nie ma pod brodzikiem za wiele miejsca na 50 przejściówek, a ta guma ma ok. 4 mm grubości przy gwincie i prawie 1cm długości na rurce, więc mam nadzieję, że będzie to dobre rozwiązanie. Dołożę jeszcze na łączenia silikon.W podłodze musiałem wyciąć dziurę, bo grubość mojej podłogi (izolacje i sklejka) to ok. 4 cm, a syfon ma ok. 6 cm. Kolejny plus taki, że wyciąłem większą dziurę i mam dostęp od dołu. Gdy brodzik będzie już przyklejony to będzie to jedyne miejsce serwisowe syfonu. Oczywiście zabuduję tą cześć styrodurem i pomaluje na czarno.
Ostatni problem to montaż brodzika. Planuję go przykleić na piankę montażową dwuskładnikową.
Z tym, że brodzik miał wysokość 15cm, a wgłębienie ok. 5 cm. Obciąłem tą zewnętrzną część włącznie z wewnętrznym szkieletem o ok. 10 cm, co sprawiło, że brodzik leży idealnie całą linią brzegową na podłodze, a wewnętrzny szkielet również spoczywa niemal idealnie. Tak więc tej pianki montażowej tam niewiele wejdzie, bo wielogodzinna zabawa z docinaniem sprawiła, że brodzik leży bez niczego niemal idealnie i można po nim chodzić i skakać.Na sam koniec postanowiłem kupić uszczelkę (niby do okien) którą planuję przykleić na krawędzi brodzika, tak, że nie będzie wystawać, ale równo na niej krawędź brodzika będzie spoczywać i w jakimś stopniu uszczelniać do wykładziny. Możliwe, że dodatkowo dam malutką ilość silikonu na łączeniu z podłogą w celu dodatkowego uszczelnienia.










































