-
mniej pisania, więcej gadania – awarie w drodze. Wymiana pasków alternatora i pompy wspomagania w Citroen 2.2HDI
Podróżując i żyjąc w kamperze na pełny etat czasem zdarzają się mniejsze lub większe awarie. Z większością radzę sobie w drodze sam. Czasem trwa to dłużej niż gdyby robił to fachowiec, ale komu się śpieszy, żyjąc w drodze 🙂
Kilka dni temu spod maski zaczęło być słychać dziwny stukoczący dźwięk. Coś w rodzaju klekotania,a nie był to klekot silnika. Coś bardziej jakby uderzania. Po szybkiej diagnozie, okazało się, że jeden z pasków, a konkretniealternatora jest uszkodzony i ma luźny, latający kawałek. Musiałem coś z tym zrobić, jednak od kilku dni lało i lało, aż pewnego dnia, na jednym z parkingów we Francji, obudziliśmy się i… nie padało. Szok.
Postanowiłem wykorzystać okazję na małą naprawę. Jednak wymiana paska alternatora wiązała się z wcześniejszym demontażem paska pompy wspomagania. A tu już nie było tak łatwo, bo dostęp był trudniejszy, a dodatkowo lekko skorodowane śruby nie ułatwiały ruszenia pompy, aby wystarczająco poluzować pasek by go zdjąć. Jak sobie z tym poradziłem, pokazałem na filmie 🙂
-
fuck you lycamobile, czyli omijamy złodziei i oszustów
Kiedyś używałem do roamingu sieci Three UK. W sumie to wiele lat, ale w 2015 była to nieliczna sieć w Europie, która udostępniała internet w roamingu i to na 17 krajów za free. Jeszcze irlandzka miała taką ofertę i to w okolicach 2010, ale jedynie w wersji na abonament i tylko krajach gdzie Three było, czyli np. Włoszech, ale ta z UK w 2015 działała już w 17, w tym Włochy, Francja, Hiszpania itp. Pakiety były tanie i bez limitu. Była to rewelacja.
zaraz dojdziemy i do tej oferty…
-
vanlife z huraganem w tle, czyli robimy rząd i spier… uciekamy stąd
Powiem tak. Musieliśmy wczoraj dosłownie spier..ać. 😮
Chyba pierwszy raz od jakiś 10 lat naprawdę się śpieszyłem.Ale od początku. Miejscówka zacna i bezpieczna, parking na plaży. Staliśmy tu nie pierwszy raz. Poprzedniego
-
gdzie będziemy 30-go, czyli życie vanlife bez planu
Jak wyrwać się z sytemu?
Niemal każdy stara się mieć ułożone życie, wszystko zaplanowane, co będzie jadł, co będzie wieczorem robił, co w weekend (np. gdzie będzie chlał), gdzie pojedzie na dwa, trzy tygodnie wakacji za …pół roku. Wszystko musi być wg planu. Wstawanie wg zegarka, jedzenie wg zegarka, życie wg zegarka. Bo tak już przecież jest.
Większość ludzi dała się wkręcić w tryby gigantycznej planetarnej maszyny do robienia kasy dla korporacji.
Wmówili nam ludziom (te stwory), że ważne są: stabilna praca, stabilne życie, dzieci, rodzina, stabilizacja, wszystko wg planu, życie wg zegarka i kalendarza. Kiedyś ludzie -
jak zbudować kampera ze Sprintera – pozbywanie się niepotrzebnych gratów – sprzedam
SPRZEDAM wyposażenie do kampera.
Kupując kampera, który funkcjonował głównie w oparciu o gaz, a następnie przebudowując go na funkcjonującego kompletnie bez gazu, zostaje trochę , a właściwie całość wyposażenia, które nie będzie w ogóle mi potrzebne.
Poza tym muszę się pozbyć okien dachowych, kibelek już ktoś dostał w prezencie wraz z resztą wyposażenia z łazienki. U mnie będzie znów kibloszafa, jako sprawdzone rozwiązanie. Chociaż z lekką modernizacją z uwagi na większą bazę. Do tego Markiza Fiamma, która
-
wesołych świąt wszystkim podróżnikom, podróżniczkom i vanliferom :)
Z okazji świąt, wszystkiego najlepszego życzą Ela i Robert 🙂
Życzenia po góralsku 🙂
-
budowa kampera, czy ulepszanie kampera? kamper2.zip :)
kamper2.zip 😀

-
Grzyby, grzybki, grzybobranie

Kącik VanElli.
Ponoć ludzie dzielą się na tych, co lubią zbierać grzyby i takich co lubią je jeść. Ponoć… Ja tam podziałami się nie zajmuję, nie interesują mnie one ale za to grzybki jak najbardziej. Uwielbiam je zbierać i jeść. I wiem, że grudzień to niekoniecznie pora na pisanie o grzybach, no chyba, że mówimy o grzybach z kapustą albo w uszkach do barszczu. A ja sobie piszę teraz, bo po prostu mam czas. Muszę w tajemnicy przyznać, że czasami





















