-
srebro koloidalne, do picia i odkażania wody białej
Co to jest srebro koloidalne pisał nie będę, bo jest na ten temat tony informacji w internecie. Wystarczy wpisać w google.
Srebrem zainteresowałem się mocniej z 5 lat temu, a później poznałem kogoś, kto mi wyjaśnił wszystko na temat produkcji samemu. Tak, srebro koloidalne srebru koloidalnemu nierówne, a do tego potrafi sporo kosztować.Przy okazji poczytałem sporo na temat używania srebra do zbiorników w kamperze. Firmy kamperowe, niektóre sklepy kempingowe mają je w ofercie. Niestety drogo. Koszt buteleczki to kilkadziesiąt złotych. Gdy ktoś jedzie na 2-4 tygodnie na wakacje, to nie jest to spory koszt, bo buteleczka starczy na dość długo. Jednak mieszkając i podróżując kamperem przez cały rok ten koszt by znów okazał się spory.
-
przygotowania do wyjazdu i polowania na zorzę
Co mogłem, to naprawiłem. Kranu postanowiłem nie naprawiać. Zamontuję stary elastyczny plus kliknąłem na Ebay na kran pojedynczy do wody filtrowanej. Gdy przyjdzie kranik, to biorę się za wymianę na stary. Stary był lepszy, a ja na szczęście nie wyrzuciłem go. Leżał te 2 lata w „przydasiach”. I całe szczęście. Niech mi ktoś powie, że przydasie się nie przydają. 🙂
Agregat pracuje idealnie, prąd jest, można się szykować na wyjazd i wreszcie upolować tą zorzę. Ostatnio się nie udało. Pojechaliśmy na Skye i niestety lało. Może tym razem się uda. 🙂Co zostało jeszcze do naprawy? Kran, nadmuch, zrobić box dla agregatu i więcej rzeczy na tą chwilę nie pamiętam. Ale to po powrocie. Muszą też przyjść kupione rzeczy. Oby przed świętami. 🙂
Aha, jeszcze muszę zrobić srebro koloidalne, ale o tym później… - awarie i naprawy w kamperze, budowa, jak zbudować samemu kampera, kuchnia, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
kuchnia na kartusze po raz drugi – naprawa po 2 latach
Tak to już niemal 2 lata jak moja kuchenka na kartusze pracowała bezawaryjnie. Niestety pewnego dnia zakładając kartusz usłyszałem syk, myślałem, że źle go zamontowałem. Niestety po rozebraniu i diagnozie okazało się, że to uszczelka. Po prostu wyrobiła się. 2 lata to sporo czasu używania takiego chińskiego urządzenia.
Kto nie pamięta, może wrócić do wpisu z dnia przeróbki na kartusze:
Amica na gaz z puszek czyli gotujemy na kartuszachI jeszcze tutaj moje wcześniejsze rozważania na temat tej przeróbki:
a gdyby tak pozbyć się butli i zasilić kuchenkę Amica z kartuszyPostanowiłem nie kupować nowej, a użyć do przeróbki moją starą około 6 letnią kuchenkę z opcją podłączenia butli 2-3kg. Idealnie na Maroko gdzie może być problem z dokupieniem kartuszy. Kuchenka ta ma przykręcany króciec na wąż do małej butli. Czyli idealnie.
No dobra, zabieram się za robotę. Teraz to już z górki, bo przecież to nie pierwszy raz 🙂
-
awarii kilka i to naraz – szczotki, kran i…
Życie kamperowe to sielanka, ale w kamperze, jak w domu czasem coś potrafi się zepsuć. Czasem jest kumulacja, jak teraz i zepsuło się w sumie kilka rzeczy. Fakt, niektóre odkładałem, no i się nazbierało.
Ok, to co się zepsuło i co się nazbierało? Po pierwsze zdechła kamerka cofania, ale o tym już pisałem. PWM się w niej sfajczył. Od jakiegoś czasu nie mam. Po drugie po prawie roku zaczął przeciekać kran Brita. Ten oryginalny z zestawu z filtrem. Kapie powoli z tego kurka od filtrowanej. Zaczyna mnie to wkurzać, bo nie mam pojęcia jak go rozebrać i jak naprawić. A powoli zaczyna pojawiać się brzydki zaciek na zlewie. - budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
kupiłem jednak agregat do kampera
Po niemal 3 latach oto kupiłem agregat. I wiecie co? Na zimowy okres, do zimowania na północy Europy nie ma nic lepszego. Co innego na południu. Nie wiem czemu się tyle czasu nad tym zastanawiałem. Teraz jeszcze tylko zbuduję box na tylne drzwi, który będzie wygłuszony matami akustycznymi do car audio i będzie idealnie. Będzie prąd i cisza.
test agregatu, z lampą sobie radzi 🙂
Do tej pory gdy nie było słońca to nawet 600W paneli niewiele dawało i musiałem się ratować ładowaniem z alternatora. Skądś ten prąd trzeba brać. Za gaz do ogrzewania kampera, ogrzewania wody, chłodzenia lodówki nie wydaję ani jednego centa, to trzeba wydać na prąd. Czy wychodzi to taniej niż gaz? Nie wiem.
-
150 litrów czystej wody, czyli drugi zbiornik
Rozmyślałem nad tym sporo czasu. Do tej pory miałem 70l. zbiornik wody czystej i 80l zbiornik wody szarej. Fajnie było mieć więcej czystej. Wybrałem chyba najlepszą opcję, czyli dorzucenie zbiorników szarej i wykorzystanie aktualnie zaizolowanego i ogrzewanego, w razie potrzeby, zbiornika 80l. Trzeba było jedynie wyczyścić i odkazić aktualny 80l zbiornik aby nadawał się ponownie do użytku dla wody białej. Przecież to trochę jak mycie garów gdy poleżą długo w zlewie.
Na pierwszy ogień poszła myjka ciśnieniowa i na ile się dało został wymyty wewnątrz. No dobra, nie wszyscy myją gary myjką ciśnieniową. 🙂
Kolejnym etapem było wyszorowanie go szczotką. Taką najzwyklejszą plus użyłem dobrego płynu do mycia naczyń. Tu efekt już mnie zaskoczył, bo po tej operacji, kilkukrotnym myciu płynem zbiornik lśnił nowością. Przyszedł czas na załatanie dziur po wężach, a było ich sporo. Wszystkie odpływy plus spusty. Na początku użyłem łatek + sika, ale niestety sika nie złapał dobrze z tym tworzywem, z którego jest wykonany zbiornik. Obstawiałbym jakiś polietylen? I straciłem jeden dzień. Musiałem wymyślić inny patent. Zakup zaślepek w sklepie typu Obi (tu B&Q) odpadał. Jak policzyłem koszt zaślepek na wszystkie otwory to sięgnąłby ponad 30£. To ok 150zł. Za tą kwotę można już kupić jakiś lub jakieś zbiorniki i nie pierniczyć się. Postanowiłem użyć śrub z podkładkami i jakąś gumę. Odwiedziłem sklep rowerowy i dostałem jedną przebitą dętkę za darmo. Wyciąłem sobie łatki i wszystko poskręcałem jak trzeba.Zbiornik szczelny bo przez dobę nie wyciekła ani kropelka, więc przyszedł czas na kolejny etap: odkażanie.
- budowa, jak zbudować samemu kampera, modyfikacje i ulepszenia, przydatne w kamperowaniu, tematy techniczne
projektor do kampera po raz drugi
Z reguły gdy wydaję pieniądze na coś, to oczekuję, że to coś spełnia oczekiwania. W przypadku tabletu Yoga Pro z projektorem to była pomyłka. Pomyłka i to popełniona 7x. Dlaczego 7?
Już wyjaśniam.W 2016 kupiłem Lenovo Yogę pro 3 w wersji 2GB, 32GB ram. Wszystko fajnie, ale lipa, bo wieszał się, a raczej wysypywał podczas filmów i używania różnych aplikacji. Rozdzielczość też nie urywała dupy, bo ledwo 640×480. Czyli daleko od nawet HD. A gdzie tu do full HD?
Wymieniałem 3x i zero poprawy, więc oddałem. Początkiem 2017 wyszła wersja 4GB, 64GB. Ta już śmigała, ale korekcja zdychała i obraz był trapezem. W trybie auto, ale manualnie to znów klikanie za każdym razem po menu. Nie po to wydaję 450£ żeby coś nie działało jak powinno. Zgadnijcie? Wymieniałem 3x. Zawsze ten sam problem. Oddałem. W wakacje 2017 zrobili wyprzedaż starego modelu 32GB za 249£. Kupiłem. Myślę, niech się wiesza, ale będzie obraz jak trzeba. No brakowało mi komfortu oglądania na 50 calach. Zgadnijcie. Kumulacja, wieszał się i obraz trapez. Oddałem i dałem sobie spokój. Już się prawie pogodziłem z tym, że jednak projektora w kamperze nie będzie, bo te lampowe za wielkie i za dużo żrą prądu, aż nagle trafiłem na takie cudo na Ebay. Cudo, -
remember, remember the fifth of november
Płonie ognisko, ogromne ognisko…

Ale najpierw udaliśmy się na Skye. Heh, i jak to w Szkocji i jak to na Skye oczywiście musiało lać. Nawet nie udało się wdrapać na Old man of Stor. Chciałem zrobić fotki z samej góry. Ostatnim razem gdy byłem to okrutnie wiało i ledwo dało się aparat w ręce trzymać. O panoramie bez statywu nie było nawet co mówić.
Skye był dość nie przyjazdy tym razem. Postanowiliśmy wrócić na „ląd” czyli przejechać most i zatrzymać się przy A87 nad jeziorkiem Loch Cluanie. Po drodze widzieliśmy wiele, ale to wiele ognisk. Wielkich ognisk. Ciekawe czy zgadniecie z jakiej to okazji. I ciekawe czy zgadniecie jaki zamek jest na fotkach? 🙂























